-
Boruta - część pierwsza.
Data: 10.12.2023, Autor: Jagna
... czy może malowałaś paznokcie? Skręć w prawo, w lewo, i dojdź do końca korytarza. Tylko uważaj, bo dojdziesz do schodów. Zejdź nimi w dół. Mam porządne połączenie z internetem w moim smartfonie to Ci pokażę, jak wyglądają te golce. - Diabeł odkrzyknął z drobnym tonem rezygnacji w głosie. -No i widzisz, jak chcesz, to potrafisz. Całkiem grzeczne z ciebie diablę, jak się postarasz. Swoją drogą... Ile ta piwnica ma pięter? - Próbowała krzyczeć jednocześnie biegnąc. -Bardzo uprzejmie, póki co, proszę - nie obrażaj mnie. A piwnica... To dość oczywiste. Sześćset sześćdziesiąt sześć, całkiem mądrze i ergonomicznie rozplanowanych pięter. - Boruta stał nieruchomo za winklem, wypatrując krągłej postaci dziewczyny. -A co zrobisz, gdy przestaniesz być uprzejmy? - Jadwiga zeszła na dół i minęła wcielenie siły nieczystej, nie zauważając go. -Zwiążę cię i zerżnę ten twój okrąglusi tyłeczek. - Wyszeptał jej zdanie wprost do ucha, powodując niemały wyrzut adrenaliny w żeńskim ciele. Rumieniec wpełzł na dziewczęce policzki, ciało obróciło się o 180 stopni,a ręka niemalże sama, z dużą siłą znalazła się na policzku, tym razem borucianym. -Nie pozwalaj sobie, i lepiej pokazuj te golce, a nie innego golca, bo naślę ci tutaj dzieciaków ze wsi i będziesz mógł otworzyć sobie przedszkole. Trochę jak Hell’s Kitchen, tylko raczej Hell’s Kindergarten. - Wysyczała. - A poza tym, to po co ci ponad sześćset pięter? -Będziesz teraz dyktować diabłu co ma robić? Nie pozwalasz sobie na zbyt ...
... dużo, moja panno? - Odparł sięgając jednak do kieszeni marynarki. Czarcia duma ucierpiała na tej wymianie zdań, co zdecydowanie było słychać w głosie Boruty. -Twoja panno? Hahaha, dobre sobie, masz wyobraźnię i poczucie humoru, Borek. - Jadwiga zaśmiała się diabłu w twarz. -Jeszcze będziesz błagać, żebym cię tak nazwał. - Przedstawiciel piekła odpowiedział z pewnością siebie. - Zobacz, golce to takie niewielkie gryzonie, żyją pod ziemią, jedzą korzonki, nie mają futra i są prawie ślepe. Piękne słodziaki. - rysował opowieść czart. -Słodziaki?! Ty to masz jakiś potwornie spaczony gust. - Skomentowała dziewczyna. -Nawet diabelnie spaczony, bym powiedział. A teraz powiedz jak na spowiedzi, po co tu przylazłaś? - Wysyczał Boruta. -Ostatnio mi opowiadałeś o pewnym pokoju. Takim no wiesz, w stylu Grey’a... - Zawstydzona dziewczyna odpowiedziała z rumieńcem palącym policzki. -W stylu Grey’a?! Grabisz sobie odkąd dziś wtargnęłaś do mojej piwniczki. Naprawdę chcesz zobaczyć ten pokój? I może jeszcze coś na sobie wypróbować? - Drwił diabeł. -No, chciałabym. Wiesz, dziewicą już dawno nie jestem, ale zwykły seks od zawsze był dla mnie zbyt... zwykły. Podobały mi się klapsy, czy ciągnięcie za włosy, ale chłopak się bał, że zrobi mi krzywdę, czy za bardzo mnie zaboli. Szanowałam jego zdanie, ale potem zobaczyłam usta innej dziewczyny szczelnie oplatające jego kutasa, związek się rozpadł, a ja chciałabym spróbować czegoś nowego, bardziej ekscytującego. -Rozumiem. Chodź ...