-
Nagi sen 1 - studia
Data: 08.02.2024, Kategorie: Sny erotyczne, Autor: Karl Cr
... prześlizgnięcia się przez przedmioty, choć niektórzy są o wiele lepiej zbudowani ode mnie. Najgorsze byłoby wyznaczanie ochotnika na siłę. Tutaj też uratowałem niektórych tchórzy przed takim losem. Bez względu na przeciwności, wszyscy dodają mi otuchy, a zatem do dzieła!Na zajęciach z anatomii moim zadaniem jest obnażenie się przed grupą i leżenie na wznak na specjalnym stole pośrodku sali raz w tygodniu przez dwie godziny. Ekspozycja jest całkowita. Nie ma tu miejsca na godność ani wstyd. Czysty surrealizm. Przed pierwszym rozebraniem się miałem ogromne opory. Złapał mnie stres, ale atmosfera jest przyjazna, a wszyscy podzielają pogląd, że mamy być przecież lekarzami i mieć kontakt z ludzką nagością, więc nie możemy traktować ciała jak temat tabu. Pomimo tremy rozebrałem się przed nimi wszystkimi do naga i położyłem, jak mi kazano. O BOŻE!! Co za emocje. Staram się o niczym nie myśleć, na nikogo nie patrzeć, niczego nie słuchać. To dla mnie spodziewany szok i dobre ćwiczenie przed prawdziwą służbą dla ludzi. Powtarzam sobie, że jestem tylko materiałem pokazowym. Zakrywam penisa bezwiednie choć wiem, że nie powinienem. Gdy tylko się na tym łapię, zabieram ręce. Podobno każdy tak ma na początku, więc jest ok. Po prostu każą mi położyć ręce pod siebie i patrzeć do góry w sufit lub zamknąć oczy. Chłopaki mają ubaw, ale chrzanię ich. Troszkę gorzej jest z dziewczynami. Ponieważ są to lekcje anatomii, będą pokazywać różne części mojego ciała, jak na modelu. Po prostu nie będę o ...
... tym wszystkim myślał i jakoś to przeżyję. Niektórzy koledzy krzywo na mnie patrzą. Dziewczyny nieco unikają. Wszyscy jednak szanują mnie za poświęcenie i rozumieją, że pomimo moich wad, działam dla dobra grupy. Walczę ze wstydem na każdych zajęciach. Na początku jest tragicznie ale na każdych kolejnych mam łatwiej. Da się przywyknąć. Po prostu udaję że jestem ciałem w prosektorium modląc się, żeby nie wszedł w czasie zajęć nikt niepowołany. Wpadam w trans podobny do snu. Wpadki są dopuszczalne, więc jeśli mi stanie, albo coś, wytłumaczono mi, co mam zrobić. Na szczęście nigdy nie zdarzyło się nic niespodziewanego z mojej strony, żadnych obcych osób, żadnych zmian, żadnych tchórzliwych absencji. Poradziłem sobie świetnie przez całe 60 godzin zajęć.Grupka z ratownictwa składa się z siedmiu tych samych osób, więc ich już się w sumie nie wstydzę. Mam tylko problem z nowym kolegą i z panią profesor. Jakoś to będzie, ale jest na prawdę dziko. Nie miałem wielkich problemów z obnażeniem się, bo już to robię na poprzedniej grupce a wszystko zostało mi szczegółowo wyjaśnione. No i jest to w sumie męska grupka. Wszyscy się jednak czerwienią gdy trzeba mieć ze mną kontakt. Tutaj moim zadaniem jest bowiem bycie modelem przy symulacji różnych zdarzeń np. przy ćwiczeniach z intubacji, masażu serca, a nawet cewnikowania. Nie zawsze mogę udawać bezwładnego trupa. Czasami muszę wstać lub położyć się w wymuszony sposób. Jest nieco gorzej choć otuchy dodaje mi fakt oglądania mnie przez praktycznie ...