-
Autoparking podziemny. Marta i mafiozo 2
Data: 09.03.2024, Autor: Historyczka
... po silnym zawale... i najmniejsze zdenerwowanie mogłoby doprowadzić do najgorszego... Dlatego zgadzam się... zgadzam się na wszystko... - wypowiedziała to znów tonem uległości. Tonem, który sprawił jej przyjemność. - Zgadzam się na wszystko - powtórzyła jeszcze raz. "Boże... Co oni mi zrobią? Będę im musiała dać? Czy może zmuszą mnie do... prostytucji...? Boże... ja... powszechnie szanowana pani pedagog... jakąś... dziwką... Łukasz nie byłby sobą gdy nie delektował się triumfem - Udowodnij... Zaskocz mnie czymś miłym - Daruje pan... nie przychodzi mi nic do głowy... Wpatrywała się w jego twarz. Czuła się taka bezbronna... bezwolna... "Mężczyzna triumfujący nad kobietą... Srogi mafiozo mający w garści mnie - bezradną nauczycielkę...słabą kobietkę... Jakie to atawistyczne... Zdobywca i jego łup... tylko dlaczego to mnie tak podnieca..."