-
Mama Policjantka S02E13
Data: 11.03.2024, Autor: Hanii
... zakończenie wykładu, zachęcili młodzież do dołączania w szeregi stróżów prawa, oraz do zadawania pytań. Grupa była bardzo aktywna, szczególnie chłopacy zarzucili Agę pytaniami, o to czy taka piękna kobieta też bierze udział w akcjach, Aga zaś podziękowała za celny komentarz na co grupa zareagowała śmiechem, oraz opowiedziała o kilku swoich przygodach z pracy. Jarkowi myślała tylko o tym, co by było gdyby wszyscy wiedzieli, jak ta wydająca się na pierwszy rzut oka szykowna i niepozorna kobieta, potrafi być niesamowicie ostrą suką w łóżku. Miał też przeczucie iż fakt że Aga pojawiła się akurat w jego szkole wcale nie był przypadkiem, sam nie wiedział co o tym myśleć. Jego wątpliwości jednak rozwiały się gdy tuż po zakończeniu prezentacji, do Agnieszki podeszła dwójka osób, była to para Kinga i Łukasz, po szkole krążyły plotki że dwójka ta miała zatargi z prawem, chodziło o ich jakieś powiązanie z tematem narkotyków w szkole. Kolega z pracy Agi, zdążył już opuścić salę. Jarek przyglądał się im z daleko, gdyż wraz z kolegami stali po przeciwnej stronie sali, przy wyjściu. Nie słyszał ich rozmowy, było jednak widać iż nie rozmawiają po raz pierwszy, w dodatku śmiali i uśmiechali się między sobą. Jarek oczywiście domyślił się co mogło przyczynić się do tego że sprawa narkotyków przycichła. Po jeszcze chwili rozmowy, Aga wraz ze wspomnianą dwójką skierowała się do wyjścia. Jarek widząc to, szybko odszedł od swojej grupy rzucając wymówką, że musi skoczyć do łazienki. Szedł za nimi aż ...
... ci nie dotarli do głównego wyjścia, przywarł on do najbliższego okna, w którym zobaczył jak cała trójka wsiada do ich rodzinnego SUV-a. Zaczekał aż ci odjadą i już chciał kierować się do głównych drzwi, aby złapać ich w swoim domu, bo tam najpewniej się udawali. Ale naglę na korytarzu rozbrzmiał się dzwonek, a za jego pleców dotarł do niego głos nauczyciela fizyki: -gdzie się wybierasz Jarek? Zapytał przyjaznym głosem. –Ja? Oczywiście na Pana zajęcia. Odparł szybko, wiedział że teraz nie może już uciec, owy fizyk nie należał do pobłażliwych nauczycieli. A wszystko mogło by się skończyć telefonem do jego Ojca, czyli znajomego nauczyciela, który właśnie pokrzyżował mu plany. -W takim razie zapraszam Jarku, może nawet będziesz ochotnikiem do odpowiedzi, co? Zapytał śmiejąc się. -Ochotnikiem…. taaakk? Zapytał zdenerwowany, i wkurzony, wiedział co będzie wyczyniać zaraz jego mama, i bardzo ale to bardzo chciał to zobaczyć, chociaż usłyszeć. -Jak świetnie że się zgadzasz. Odpowiedział nauczyciel z uśmiechem i wyższością. Było około godziny jedenastej, a Anie ze snu wyrwały ciche jęki niosące się po domu, ale nie to zwróciło jej pierwszą uwagę. Był to zegarek znajdujący się na stoliku nocnym, wskazywał godzinę która jasno mówiła że od dwóch godzin powinna być na swojej uczelni. Zerwała się na równe nogi, na sobie miała białe figi, i luźny również biały T-shirt, otwarła drzwi i wyszła na korytarz, chcą skierować się do łazienki. Tutaj jednak odgłosy jęków były dużo ...