1. Czat (I)


    Data: 13.03.2024, Kategorie: czat, romantycznie, cyberromans, pieszczoty, Autor: paty_128

    […]
    
    [Zniknęła na chwilę z czatu] jestem, myłam się
    
    Zatem umyta i...
    
    Jeszcze nie spakowana do szkoły hehe
    
    Wyobrażałam sobie ciebie... Że moje ręce to twoje ręce...
    
    To dobry pomysł... I...? Bo też tak sobie zacząłem wyobrażać...
    
    Byłam cała naga... Zajmowałam się swoimi piersiami, tak je podtrzymywałam, drażniłam sutki
    
    I...?
    
    Dłonie odbyły kilka razy kurs po żebrach do krocza... Muskałam delikatnie płatki i pachwiny, trochę mnie to łaskotało...
    
    I...? Czuję jak się unosi...
    
    Wyobrażałam sobie, jak stoisz za mną, całujesz mnie po karku i ramionach, wsunęłam na chwilę w siebie palec by go zwilżyć, po tym zaczęłam pocierać sobie perełkę (łechtaczkę, jak wolisz)...
    
    Wyobrażam sobie ciepło Twojego ciała przylegającego do mnie... On gorący i nabrzmiały, unosi coraz cięższe amfory z sokami
    
    Dłoń pieści piersi i wędruję do podbrzusza... Druga na Twojej dłoni wędruję między Twoje uda
    
    Wyobrażałam sobie, że czuję twojego przyjaciela na pośladkach i to, że troszkę tracisz nad sobą panowanie, jesteś jakby niecierpliwy, nie możesz się doczekać TEJ chwili... ale nie, ja polubiłam się z tobą droczyć, zaczęłam ocierać się o niego tyłkiem...
    
    Jest między Twoimi pośladkami jak buława na aksamitnej poduszce
    
    Chcę cię potrzymać trochę w tym stanie, pragnę twoich pieszczot, czuję twoje dłonie na piersiach, twoje palce je obejmują, ściskają delikatnie sutek, podczas gdy drugą dłonią ponownie zjeżdżasz w dół…
    
    Pieszczę Twój wzgórek, delikatnie wsuwam dłoń ...
    ... między uda, gdzie palcami dotykam wilgotnych ust
    
    Wtulony w Twoje pośladki kołysze się wraz z delikatnymi ruchami Twoich bioder
    
    tak bardzo cię chcę […], byś mnie otulił jak zimowy płaszczyk
    
    Krople Twojej wilgoci na opuszkach palców szybko uniesione do ust
    
    Słodycz...
    
    Pragnę Cię... Pragnę Cię pieścić, pragnę przytulać, całować, unieść, wznieść... Szaleć spazmami... Całować
    
    Ujmuję twoją dłoń, biorę kolejno palce do ust, ssę je delikatnie... (podobno faceci to lubią)
    
    Całuj, najdroższy…
    
    Tak lubią… Lecz lubię i Twoją dłoń przytulić, ucałować... Delikatnie ssać palce
    
    Całuj, wpij się w moje usta, pokaż mi czym jest namiętność...
    
    Usta ust Twoich stęsknione, gorące z pragnienia, wilgotne z pożądania...
    
    Przykładam twoją dłoń do policzka, wtulam się w nią, tak jak reszta mojego ciała do twojego
    
    Lekko z początku, potem coraz śmielej język między Twoimi wargami gładkość Twoich zębów odkrywa i chce wniknąć w wilgoć podniebienia... Drżysz... Lekko biodra spazmami, podbrzusze uniesione
    
    Nie pocałunek to, ust, niemal duszy zespolenie...
    
    Dotknij mnie, teraz... Niech twoje palce dosięgną mojej duszy, ja, językiem dosięgnę twojej... Duszy mędrca, erudyty, człowieka podobnego do mnie...
    
    Dłońmi twarz głaszczę... Walkę obie toczą, która pieścić policzki, która piersi uniesione, ku wyzwaniom gładkości Twego ciała. I uda i perła, i otchłań wilgotna Twej jaskini rozkoszy, której to palce zdobywcami...
    
    Badam twoją twarz, uczę się jej na pamięć, uczę się kształtu ...
«123»