1. Niespodziewanka


    Data: 26.02.2020, Kategorie: Geje Autor: zylakff

    29/30 Października
    
    Poszedłem razem ze znajomymi do klubu po ciężkim tygodniu pracy sie odchamić, nachlać i zakręcić piętą.
    
    Wieczorem zaczęliśmy spokojnie pić tak by sie lekko zaprawić przed klubem. Nim dotarliśmy byliśmy lekko wcięci jednak weszliśmy bez problemu. Impreza całkiem spoko, muzyka nie najgorsza jak na sobotnią noc, dziewczyn troche było więc potańczyło sie z tą i tamtą. Wyszedłem na papierosa i zachciało mi sie lać.
    
    Wyszedłem za klub, przyjąłem choinke za pisuar i biorę sie do działania wedle zasady 1 przerwy bo kawałek dalej załatwiał potrzebe chłopaczek, na oko 18 lat. Uznałem że pośmieszkuje
    
    -Jak leci?
    
    -Szybko bo ciśnienie wielkie, jak sie trzymasz?
    
    -Nachwytem - odpowiedziałem z uśmiechem
    
    Podczas lania spojrzałem na mojego rozmówce a dokładnie odruchowo na jego krocze.
    
    -Ziomek ile Ty masz lat?
    
    -18 a bo co? (nie pomyliłem sie)
    
    -Bo tak strzelałem, bawisz sie tu?
    
    -Jo
    
    -Sory że tak bezpośrednio ale spory ten Twój przyjaciel
    
    -Matka natura dała mi aż 23cm - odpowiedział z wielkim uśmiechem
    
    -Farciarz. Pewno dupeczki lecą co?
    
    -Tak wiesz..
    
    -Moge z bliska?
    
    -Jak musisz
    
    Podszedłem po załatwieniu potrzeby bliżej żeby obejrzeć tą lage. Był naprawde gigantyczny, i to w tym wieku.. Powiedziałem "Ja to bym chciał chociaż takiego dotknąć a loszki nie chcą do buzi?"
    
    No nie chcą, jesteś bi?
    
    Tak
    
    To sobie podotykaj :D
    
    Wziąłem go w dłoń. Był dość ciężki i naprawde wielki. Zaryzykowałem i lekko go zwaliłem. Nic ...
    ... nie zareagował więc delikatnie posuwałem skórą.
    
    -Jeszcze troche i mi loda zrobisz
    
    -Chciałbyś
    
    -Nie zaprzecze
    
    Zapaliła mi się lampka. Taka okazja może sie nie powtórzyć. Otwarcie zaproponowałem mu lodzika, jedyne co wykrztusił to zmiane miejsca. Poszliśmy do pobliskiego lasku. Zacząłem walić mu konia. W pewnym momencie ściągnął mnie za barki na kucaka. Jego penis był twardy niczym dąb. Włożył mi do buzi nim zdążyłem coś powiedzieć.
    
    Chwyciłem go w dłoń i rytmicznie waliłem ssając z wyczuciem. Pociągałem głową w przód i w tył ssając tak porządnie jak tylko sie da, ale uważając by nie ssać za mocno. Złapał mnie za głowe i machał nią sunąc po kutasie przez dobre 5 minut. Sapał jak po maratonie. Gdy skończył machać głową ja waliłem energicznie oblizując go jak tylko sie da. Kiedy włożyłem go po same gardło zaczął mnie tak ostro rżnąć w ryj że omal sie nie zrzygałem. Nie robiło mu że sie dławie, ślina mi leci po brodzie i po jego kutasie. Posuwał mnie tak energicznie że zrozumiałem jak bardzo był spragniony lodzika.
    
    -Nie gniewaj sie za to co robie ale mam takie ciśnienie
    
    -Rozumiem
    
    -Nie gadaj tylko pucuj go
    
    Chwyciłem go w biodrach i porządnie pucowałem armate. Lizałem, ssałem i obciągałem tak jak jeszcze nigdy. Robiłem loda życia. Waliłem porządnie konia ciągnąc go ile można. Wziął go w dłoń, wytarł go po całej twarzy, uderzył pare razy w policzek, wyszorował zęby i włożył tak głęboko jak tylko mógł. Ból gardła był ogromny a on go pchał w ryj jak tylko ...
«123»