Wycieczka Szkolna czesc 1
Data: 14.04.2020,
Kategorie:
Nastolatki
Autor: szasa nowak
Hej nazywam się Julia. Jestem świeżo upieczoną nauczycielką angielskiego. Dostałam pracę w szkole pod koniec roku szkolnego. Nauczycielka miała jakiś wypadek i zatrudnili mnie miesiąc przed końcem roku. Jakieś dwa tygodnie przed zakończeniem roku prawie całe gimnazjum miało jechać na wycieczkę szkolną.Każdy nauczyciel dostał inną grupę do pilnowania. Ja dostałam2C. Było tam mało osób, czterech chłopaków i parę dziewczyn. Z powodu, że było naprawdę gorąco, nałożyłam sukienkę z dużym dekoltem. Na co dzień nie miałam lekcji z tą grupą, więc w drodze do hotelu postanowiłam ich poznać. Siedzieli na końcu autobusu igrali w karty. Patrzyłam na chwilę, jak grają. Zobaczył to jeden z nich.-Chce pani zagrać?-Zapytał Marek-Mogę.Podeszłam i usiadłam. Zaczęliśmy grać. Po paru rozdaniach zobaczyłam ze chłopcy dziwnie się na mnie patrzą jak kładę karty. Autobus zatrzymał się, wiec pomyślałam, że pójdę do ubikacji. Kiedy chciałam umyć ręce, zrozumiałam, dlaczego chłopcy tak dziwnie się patrzyli. Kiedy się schylałam, było widać cały mój biust. Dobrze, że miałam stanik.Resztę drogi przespałam. Obudziłam się, kiedy byliśmy już na miejscu. Rozpakowałam się i że było już po 22, postanowiłam, że położę się spać. Sypiam nago, więc rozebrałam sięi położyłam. Z pokoju obok dobiegały głośne śmiechy i hałasy. Nałożyłam koszulę nocną. Sięgała do połowy uda i miała duży dekolt. Nałożyłam na nią szlafrok i poszłamdo chłopców. Zapukałam i otworzyłam drzwi. Grali w karty.-Co wy robicie?-Gramy proszę ...
... pani-O tej godzinie?-Nie chce nam się spać to, co mamy robić? Może chce pani zagrać z nami?W sumie to i tak nie chciało mi się spać, a ktoś musiał ich popilnować.-Mogę z wami pograć, ale musicie być ciszej.Po paru rozdaniach poczułam, że mi gorąco więc zdjęłam szlafrok i usiadłam po turecku. W tym momencie chłopcy dziwnie się zachowywali. Ten, co siedział naprzeciw mnie,wychodził do łazienki, a na jego miejsce wskakiwał następny. Kiedy tamten wracał, następny szedł i tak w kółko. Dopiero kiedy szedł Rafał, zrozumiałam, o co chodzi.Kiedy zobaczyłam jego spodnie z ogromnym wybrzuszeniem. Siedząc po turecku, pokazywałam im całą swoją cipkę, a kiedy schylałam się, żeby położyć karty, pokazywałam cycuszki. Postanowiłam, że już pójdę.-Chłopcy ja już pójdę-Niech pani jeszcze zostanie jeszcze jedno rozdanie.-Dobrze, ale tylko jedno-Chce pani może soku?-Zapytał Marcin-ChętnieNapiłamsię. Było dobre, ale na pewno miało alkohol. Wypiłam pół szklanki i znowu miałam pełną. Chłopcy dolewali mi, kiedy nie patrzyłam. Paweł już spał od godziny, kiedy postanowiłam, że już muszę iść. Było już po pierwszej. Kiedy wstałam, nogi mi się zachwiały i upadłam. Chłopcy pomogli mi wstać.-Może niech się pani położy u nasz.-I tak nie dam rady iść do siebie- powiedziałam -Ale wy macie tylko cztery śpiwory.-Niech się pani położy u Pawła. On już śpi, a ma bardzo twardy sen. Wypity alkohol wziął górę i się zgodziłam. Chłopcy zgasili światło i zasłonili okna. Było naprawdę ciemno. Wczołgałam się do śpiworku Pawła. ...