-
wyspa '' Hewen '' - 2 -
Data: 20.09.2026, Kategorie: Fantazja Twoje opowiadania Autor: Rogacz nr. - 1 -
Nocka minęła typowo jak dla nocy poślubnej . Żona moja przytulona do wielkiej , czarnej piersi lekko brandzlowała chuja murzyna i wychwalała go jak tylko mogła , lecz do objęcia jego trzona , brakowało sporo . Ja delektowałem się jej pipką a tym samym juksem murzyna , którego nadmiar wypływał z pięknej pipki mojej żony . Jeżeli ona ma dzisiaj owulację , to już jest w ciąży . Mocny , gęsty i gorący afrykański juks , na pewno znalazł drogę do jej jajeczka a najsilniejszy plemnik zadomowił się w nim na 9 miesięcy . Gdy żona bawiła się chujem i jądrami murzyna , ja lizałem jej pipkę , on całował i pieścił moją żonę jakby to była jego żona , bez skrępowania i wstydu . Podczas pieszczot , zrobił jej na szyi mocną malinkę a ona wcale jemu nie broniła . Gładząc jego ogromne ciało rączką , wyraźnie było widać pierścionek zaręczynowy i obrączkę ślubną na jej palcu . Chuj murzyna gotowy był na drugie krycie mojej żony , to też żona podziękowała mi za piękne wylizanie i pielęgnację pipki i zaprosiła murzyna między zgrabne , długie nóżki . On usadowił się między nimi , żona chwyciła trzon jego ''grubasa'' i naprowadziła do raju . Murzyn pchnął biodra zanurzając łeb i jednym powolnym ruchem , zagłębił go całego dostawiając dziurkę juksową do jej szyjki macicy . Na pewno z czarnych , wielkich jąder wytryśnie druga , ogromna porcja mocnego juksu wypełniając macicę mojej ślubnej do pełna a jego czarne kijanki będą szukały zdobyczy , aby skutecznie powalić mi żonę . Praca jego czarnych bioder ...
... odbywała się rutynowo , po misjonarsku . Grzyb , a raczej kapelusz ogromnego grzyba , kształtował wnętrze pipki mojej żony do swoich potrzeb i rozpychał nieodwracalnie . Żona moa , chyba już po pierwszym kryciu murzyna nie czułaby mnie , no może po kilku dniach , ale nie tak , jak przed chujem murzyna . Jestem pewny , że on będzie ruchał mi żonę przez cały czas naszego pobytu czyli ponad półtora miesiąca . Po tym czasie , jej pipka będzie na stałe tylko dla jego chuja . Zmiany wewnątrz pipeczki , które zrobi czarny , wielki chuj , będą nieodwracalne ale jak dla mnie dbam o to , aby żona moja dostała to , do czego jest stworzona - wielki , piękny czarny chuj , duże jądra oraz ogromna ilość gorącego , czarnego juksu robiącego piękne , silne i zdrowe dzieci - . Moja powinność , to wspierać żonę i murzyna oraz pomóc w wychowywaniu ich dzieci . Teraz murzyn mozolnie i rzetelnie pracował tłustymi biodrami w jednostajnym tempie . Trzon i grzyb czarnego jak smoła chuja , robiły kosmiczną robotę w jej pipulce , jeszcze nie tak dawno malutkiej i ciasnej , a teraz , po drugim kryciu będzie już inna , moim zdaniem lepsza , szczęśliwsza i obdarowana przez murzyna jego eliksirem który zmieni jej zapach i smak a który ja będę się delektował drugi raz dzisiejszej nocy . Nóżki mojej żony są wzorowo uniesione i szeroko rozłożone a paluszki obciągnięte jak u baletnicy i wszystko to dla wielkiego grubego dojrzałego pełnego samca i jego cudownego chuja . Ręka mojej żony , ozdobiona pierścionkiem ...