-
Wyspa '' Hewen '' - nr. - 5 -
Data: 29.09.2026, Kategorie: Fantazja Twoje opowiadania Autor: Rogacz nr. - 1 -
Murzyn , po kosmicznym pokryciu mojej żony , leżał na niej prawie 5 minut a w tym czasie jej pipka doiła i wysysała jego jądra , trzon chuja oraz łeb z resztek juksu i wchłaniała go . Po wszystkim , wyjął chuja z jej pipki i legł na plecach przygarniając moją żonę do siebie . Ona z błogim uśmiechem przytuliła się do jego wielkiej piersi i całowała ją , grubą szyję i twarz a murzyn odwzajemniał wszystkie jej pieszczoty . Jej nóżka spoczywała na grubym brzuchu murzyna . Miałem wspaniały widok . Podziwiałem z uśmiechem dzieło czarnego chuja oraz ogromny prezent , który zostawiły jego jądra , chuj i duży grzyb . Włosy na ciele murzyna , gęsto przeplatane siwizną dodawały jemu dostojności , dorosłości i powagi . Przypomnę ,że on jest starszy od nas o ponad 25 lat , to też żeby dodać pikanterii , my mówiliśmy do niego proszę pana a on do nas po imieniu . Kilkudniowy zarost na twarzy , również . Jego chuj po wyjęciu z pipki mojej żony jest czyściutki , lekko wilgotny od ich soczków . Zbliżyłem się do tyłu łoża , klęknąłem i powąchałem jej pipkę . Miała intensywny zapach po całym dniu a zapach chuja murzyna , dodał jej tylko mocnego aromatu . smaku i urody . Polizałem ją wzdłuż przecięcia i chociaż juks jeszcze nie wypływał , to smak miała niepowtarzalny . Intensywny , mocny aromat bił od niej . Śmiało mogę powiedzieć , że chuj murzyna po każdym jego kryciu - i chociaż jej pipka jest zmaltretowana , czerwona jak mak i lekko opuchnięta - to jest super upiększona i dobrze zadbana ...
... przez niego . Lizałem ją z wielką przyjemnością i rozkoszą . Moje 4,5 cala stanęło twardo w moich slipach i beż stymulacji pokropiło je od środka . Nie sposób tego ukryć a żona moja czując mój orgazm , zmierzwiła mi włosy , spojrzała na mnie z uśmiechem i powiedziała jak bardzo mnie kocha . Lizałem delikatnie , z dużym zaangażowaniem , dokładnie i rzetelnie , gdyż podejrzewam , że murzyn będzie ją ruchał jeszcze nie raz tej nocy a pipka mojej żony musi być zawsze czyściutka i gotowa na przyjęcie wielkiego , grubego , czarnego chuja . Dla mnie nocka będzie równie pracowita , jak dla murzyna . On , po kilkuletniej tęsknocie za jej pipką na pewno nie da jej spokoju i będzie ruchał ile trzeba . Jego jądra na pewno nie nadążą produkować takiej ilości juksu , lecz nigdy nie będą puste . Moja żona , w czasie lizania pipki osiągnęła orgazm łechtaczkowy i rozluźniając szyjkę macicy , obdarowała mnie wielką ilością murzyńskiej spermy zmieszanej z jej soczkami pipkowymi , którymi kropiła łeb chuja murzyna , gdy razem osiągali orgazm . Żona pochwowy a murzyn - że tak powiem - wytryskowy , gdzie silnymi , gęstymi strumieniami gorącego , lepkiego juksu , zalewał jej macicę . Co było do przewidzenia , czarny chuj jeszcze dwa razy gościł w pipce mojej żony . Po moim pierwszym wylizaniu jej pipki , położyłem się na chwilkę obok mojej żony i powiedziałem , że taką pipeczkę po całym dniu , upiększoną chujem murzyna chcę lizać codziennie . Dobrze wyruchaną i obficie objuksowaną . Żona uśmiechnęła ...