-
Cudowny wakacyjny seksualny trójkąt.
Data: 04.10.2026, Kategorie: Romantyczne Twoje opowiadania Autor: Arabella Pokemon
Ostatnia lekcja fizyki tego dnia dobiegła końca.Siedziałam za biurkiem sprawdzając przeprowadzony dzisiaj ważny sprawdzian. Kompletnie nie miałam ochoty wracać do domu oraz małżonka alkoholika.Zamiast tego planowałam swój wakacyjny urlop. Docelowym miejscem mojego wakacyjnego wypoczynku była bezludna włoska wyspa Budelli leżącą na Morzu Tyrreńskim. Jednakże nie chciałam jechać sama.Postanowiłam zabrać ze sobą dwie osoby towarzyszące.Problem polegał na posiadaniu dużej liczby przyjaciół skutecznie utrudniając podjęcie decyzji.Ostatecznie zadzwoniłam do bardzo mocno zaprzyjaźnionego małżeństwa Trevora oraz Astrid.Właśnie dzięki tej dwójce zostałam nauczycielką.Zawsze mogłam śmiało na nich polegać. Obydwoje zrobiliby dla mnie dosłownie wszystko.Małżeństwo przyjęło moje zaproszenie na wspólny letni odpoczynek. Schowawszy ocenione sprawdziany do szuflady westchnąwszy opuściłam szkolny budynek.Dotarwszy na żwirowy parking przed uczelnią podjęłam ostateczne decyzje.Opuszczam małżonka jednocześnie zaczynając całkiem nowe wymarzone życie. Niedługo znajdę sobie nowego partnera.Miałam dwadzieścia trzy lata,brązowe wlosy oraz takiego samego koloru duże oczy. Ponadto byłam obiektem westchnień wielu innych nauczycieli.Odrzucałam jednak ich szczere zaloty nadal będąc mężatką. Wróciwszy do domu od razu przeszłam do sypialni następnie wyjęłam walizkę,spakowałam bagaż natomiast przed odejściem zdjęłam złotą ślubną obrączkę.Zamknąwszy za sobą drzwi wejściowe instynktownie ...
... skierowałam kroki na prawo pod wieczór docierając do otoczonego ogrodem domostwa Trevora oraz Astrid Małżeństwo przyjęło mnie naprawdę bardzo serdecznie. Następnego poranka udaliśmy się samochodem Trevora na lotnisko.Zostawiwszy auto na parkingu zabrawszy cały ekwipunek weszliśmy na główną płytę lotniska,po czym minąwszy obowiązkową kontrole wspólnie wsiedliśmy na pokład samolotu. Oczekując momentu startu Astrid spytała; -Dokąd właściwie nas zabierasz? -Lecimy na włoską bezludną wyspę Budelli-odparłam zapinając pasy bezpieczeństwa. -Gdzie będziemy mieszkać kolezanko? -Zbudujemy szałas wykorzystując tamtejsze palmy. -Jakie masz obecnie plany? -Zamierzam pięknie się opalić natomiast po powrocie wyjść za mąż. -Dobrze zrobiłaś rzucając Simona. -Jestem tego samego zdania. -Mogę poznać twojego nowego narzeczonego? -Najpierw droga Astrid musze go znaleźć. Tutaj nasza rozmowa się zakończyła tymczasem maszyna bez problemowo wystartowała jednocześnie chowając podwozie. Siedząc przy oknie patrzyłam na zachwycające widoki z lotu ptaka.Niecałe cztery dni później samolot wylądował na lotnisku niedaleko wyspy będącej naszym celem.Odebrawszy swoje wakacyjne walizki przeszliśmy do nieodległego portu jachtowego następnie należącym do kolegi Trevora jachtem dopłynęliśmy do brzegu Budelli.Przywiązawszy jacht do drewnianego pala zabrawszy ekwipunek ruszyliśmy na północny zachód kilkanaście chwil potem stając na przepięknej oraz wysypanej złocistym piaskiem oraz otoczonej palmami plaży nad ...