1. Śpiący królewicz


    Data: 16.05.2020, Kategorie: rajstopy, Fetysz Fantazja Autor: JustINe

    M. wyglądała dość dziwnie. Miała na sobie biały żakiet, białą plisowaną spódniczkę, grube rajstopy o cielistym kolorze i białe pantofelki na wysokim obcasie. Miała długie, proste, ciemne włosy, które w tej chwili były tak mocno upięte z tyłu, że jej oczy nabierały skośności azjatyckich dziewcząt.
    
    Jej ręce nerwowo, na oślep badały ciemny korytarz. Chropowate ściany zdawały się ją otaczać ze wszystkich stron, gdy nagle natrafiła na zimny kształt wejścia do jakiegoś pomieszczenia. Pod drzwiami nie widać było żadnej smugi światła. Lekko pchnęła je i zajrzała do środka. Tam też było ciemno. Zrobiła kilka kroków i znalazła się w samym środku niedużego pokoju. Pod ścianą przy oknie zauważyła kontury pościelonego łóżka. Podeszła i odsłoniła kołdrę. Ku jej zdziwieniu pod kołdrą kryło się ciało śpiącego mężczyzny. Mężczyzna leżał na boku. Jego ciało, patrząc z góry, przypominało nutowego bemola. Był całkiem przystojny. Na sobie miał tylko luźne, niebieskie bokserki. M. szybko spostrzegła, że przez jedną z nogawek wystaje jego smukły lecz długi, brązowy członek.
    
    Poczuła nagłe uderzenie gorąca na całym ciele. Jej wszystkie pory zaczęły nagle otwierać się i wydalać wonną ciecz - pot. Przestraszyła się. Otarła czoło i kucnęła przy łóżku. Teraz jeszcze bardziej poczuła jak zapach rajstop miesza się z jej naturalnym zapachem, który był wyjątkowo intensywny. Nie mogła oprzeć się takiemu wrażeniu. Opuściła głowę i przysunęła nos do wewnętrznej części swojego uda. Woń jaka powstała z tej ...
    ... mieszanki jeszcze bardziej pobudziła w niej krążenie. Na chwilę zapomniała o tym gdzie się znajduje i że tuż obok niej leży ciało obcego, prawie nagiego mężczyzny. Podciągnęła spódniczkę i zaczęła wodzić dłońmi po swoich udach. Z jej ust wydobywało się mimowolne, ciche jęczenie. Dłonie błądzące po delikatnym materiale rajstop coraz częściej zmierzały w okolice jej krocza. Krew w tak podrażnionym ciele płynęła coraz szybciej. Teraz nie mogła już zapanować nad swoimi dłońmi. Jedna ręka czule gładziła zewnętrzną część uda, a druga - przez materiał rajstop i majtek - zręcznie pieściła futerko jej małego, nastroszonego kotka. Przesiąknięta sokami bielizna pobudzała ją jeszcze bardziej. Czuła, że rozsadza ją energia. Chciała aby ktoś się nią zajął.
    
    Przypomniała sobie o tajemniczym mężczyźnie, który znajdował się w pokoju, tuż obok niej. Wstała i usiadła na łóżku obok śpiącego człowieka. Nachyliła się nad nim i delikatnie powąchała go. Jego zapach różnił się od tego, czym przed chwilą tak się zachwycała. Jej nos przemieszczał się wzdłuż męskiego ciała. Od napiętej szyi po lekko drgające pod materiałem bokserek pośladki. Pachniał pięknie, męsko. Przysunęła się do niego możliwie jak najbliżej i uklękła koło jego bioder. Wróciła do tego, co za pierwszym razem wydawałoby się przeoczyła. Do jego smukłej męskości wystającej z jednej z nogawek jego bielizny. Nachyliła się nad nim i lekko, kilkoma muśnięciami języka - nieśmiało polizała. Nie obudził się, ani brązowy flecik, ani jego pan. ...
«12»