-
Mechaniczny Kochanek
Data: 29.07.2020, Autor: EwaGreen
... Orgazm rozrywał ciało na członki. Pozbawiał czucia. Liczył się tylko wciąż napierający na ścianki pochwy organ. Wibrował. Jak przez mgłę widziałam drgające, roztrzęsione uda i czerń zlewającą z czerwienią płonącej szparki. Szczytowałam niemal poza świadomością. Nagle miażdżycy skurcz szarpnął mięśniami. Obryzgała mnie gorąca fontanna własnych soków. Ramiona załamały się pode mną, upadłam ześlizgując się z wciąż pracującego fallusa. Muszę zobaczyć to nagranie, pomyślałam wyobrażając sobie jak zwijam się z rozkoszy przed ekranem wspominając pieprzenie z sex maszyną.