1. Zlota raczka


    Data: 30.08.2020, Kategorie: Inne, Autor: jewyrzyty

    Kończyłem trening po pracy w środku tygodnia. Przy ostatnich powtórzeniach ćwiczeń poczułem jak wibruje mi telefon w kieszeni. Byłem w takiej pozycji, że akurat kieszeń zawinęła mi się między uda i odczułem to na członku. Od jakiegoś czasu chodziłem trochę nabuzowany. Miewam takie momenty kiedy w każdej chwili pod wpływem najmniejszej inspiracji mogę się w sekundę naprężyć do granic możliwości. Teraz czułem jak się na to zanosi i z całych sił próbowałem to powstrzymać.Sięgnąłem po telefon. Wiadomość na Instagramie od koleżanki. Znamy się trochę ale nic więcej. Otworzyłem wiadomość bez szczególnych oczekiwań."Robisz coś dzisiaj wieczorem?"Zapaliła mi się iskierka nadziei w głowie, ale mój penis najwyraźniej już planował różne wyuzdane rzeczy bo podniósł się natychmiast. Szybkim krokiem skierowałem się do szatni, żeby nikogo nie gorszyć.Szatnia na szczęście była pusta. Uwolniłem sterczącego fiuta ze spodenek i szybko schowałem go do nogawki jeansów. Usiadłem tak i odpisałem:"Nie mam planów, a co?"Wiadomość odczytana niemal natychmiast. Pojawiające się i znikające kropki pisania. Waha się."Popsuły mi się drzwi w kabinie prysznicowej XD a tylko Ty mi przychodzisz do głowy kiedy myślę 'złota rączka' ;)"W pełni świadomy, że nie mam pojęcia o kabinach prysznicowych, ani o naprawach czegokolwiek w gruncie rzeczy, odpisałem"Jestem po treningu, skoczę do domu coś zjeść i się umyć i mogę być za godzinę""A jakbyś przyjechał od razu? Akurat robię kolację"Oho. To pewnie nie ma na co ...
    ... liczyć. No dobra pomogę koleżance. "Ok to będę za 15min""Jak naprawisz to możesz się u mnie wykąpać;)"Hm. Co za rollercoaster. "No dobra zrobię co mogę hahah"Ubrałem się do końca, wyszedłem z budynku i skierowałem się prosto na przystanek. Cały czas się zastanawiałem czy faktycznie chodzi tylko o prysznic. Mój penis natomiast był pewien swego i nie opadł ani na chwilę. Czułem jak ociera się o materiał spodni przylegając do lewego uda.Po niedługim czasie stałem pod jej drzwiami. Usłyszałem przekręcany klucz w zamku. Przymknąłem na chwilę oczy, wziąłem głęboki oddech i powoli wypuściłem powietrze z płuc. Drzwi się otworzyły i ujrzałem jej zawstydzone oczy."Czeeeeść, sorry że tak, ale nie wiedziałam co mam zrobić. Brałam prysznic i nagle się zorientowałam, że wszędzie mam mokro"Kutas mi drgnął w spodniach na te słowa. Ona spuściła wzrok niżej, ale nie umiem powiedzieć, czy zauważyła ten ruch."Nie ma sprawy. Prowadź" odpowiedziałem z uśmiechem. Zdjąłem kurtkę i buty."Napijesz się czegoś?""Jak masz jakąś wodę to byłoby super""Możesz śmiało wchodzić" Kutas znowu skoczył myśląc, że to do niego. "Już wytarłam podłogę" dodała.Poszedłem do łazienki i przykucnąłem, żeby zobaczyć w czym rzecz. Aha. Kółka wyskoczyły z szyn. To nawet ja sobie z tym poradzę. Złapałem szklane drzwi otwartymi dłońmi z dwóch stron, uniosłem je nieco i przesunąłem w bok. Kółka zaskoczyły, kliknęły. Wziąłem pół kroku do tyłu i wypróbowałem."O matko i co, to już?" zaśmiała się. Dopiero się zorientowałem, że ona też ...
«1234...7»