1. Ile znaczy doświadczenie. Epilog


    Data: 03.11.2020, Autor: altarica

    ... na 10 minut… - wydukał.
    
    W odpowiedzi Paulina wytarła ręce w ścierkę, ściągnęła bluzkę przez głowę i rozpięła stanik. Zsunęła jeszcze majtki na dół, więc została w samej spódniczce. Stanęła w rozkroku z dłońmi szeroko opartymi i blat i podobnie szeroko rozstawionymi nogami. Nie do wiary, po prostu nadstawiła się do dymania na hasło „Włodek”. Damian nie wiedział, czy jest bardziej wściekły czy bardziej podniecony. Pieścił jej piersi i cipkę pod spódnicą. Szybko zrobiła się mokra i kiedy Włodek wmaszerował do ich domu i kuchni , rzucił tylko do Damiana:
    
    - Dzięki, młody! – rozpiął spodnie, podciągnął Paulinie spódnicę i po prostu ją zapiął.
    
    Gorące wzdychania jego żony słychać było aż w ogrodzie, gdzie Damian wyszedł zapalić papierosa, żeby nie patrzeć dłużej jak Włodek ją dyma.
    
    Wkrótce już jęczała z rozkoszy, a moment później Włodek machał mu już od furtki. Rzeczywiście się uwinął. Damian przydeptał peta i wszedł do kuchni zanim Paulina się zreflektowała. Przeżywała jeszcze orgazm, z wypiętym tyłkiem i głową schowaną w ramionach. Włodkowym wzorem od razu jej załadował swojego fiuta w gorącą i mokrą cipę i wyruchał ją szybko i energicznie zanim zdążyła zaprotestować. Spuścił się i zostawił ją w kuchni bez słowa. Rzadko go ...
    ... dopuszczała do siebie, więc takie skorzystanie z okazji było naprawdę jedną z rzadkich okazji, żeby się pieprzyć z własną żoną.
    
    Najgorzej jednak znosił wizyty Adama, chociaż były dla niego gwarancją pieprzenia żony we wszystkie dziury. Wszystkie przebiegały tak samo. Adam dzwonił do drzwi, mówił grzecznie „Cześć”, zdejmował buty i ustawiał je równo w rządku. („47, kurwa.” Damian miał 43). Odwieszał kurtkę, brał plecak i szedł na górę. Po wszystkim schodził, ubierał się, mówił „Cześć” i znikał. Wtedy na górę szedł Damian i znajdował żonę skrępowaną, rozgrzaną do nieprzytomności, w najwymyślniejszych pozycjach. Widać było, że Adam sobie nie żałował, bo jego sperma była wszędzie, w jej włosach, ustach, kroczu. Damian hamował obrzydzenie i wykorzystywał sytuację na maksa. Paulina obrzucała go zazwyczaj nienawistnym spojrzeniem. Zastanawiał się czasem czy Adam wiedział, że on korzysta z resztek „jego nocy” i że często jest to jedyna noc w miesiącu, w którym ma pełny dostęp do ciała Pauliny.
    
    Damian wyłączył telewizor i skonstatował, że Adam był w ostatnią sobotę, a Włodek był w trasie. Ma Paulinę tylko dla siebie na jakieś 2 tygodnie. Może coś się, zmieni, łudził się, choć bez specjalnej wiary. Cały czas miał za małe doświadczenie. 
«12»