-
Przypadek Michała cz.XIX
Data: 15.12.2020, Kategorie: Hardcore, Autor: Mr-Iks
... pieprzyć o motylach w bebechach, przeznaczeniu i innych bzdetach - prychnął lekceważąco Chrobry. - Daj spokój Młody z głupotami i ogarnij się z lekka. Chcesz wiedzieć coś o wzniosłości i potędze uczuć. Dam ci bardzo bieżący przykład. Banaś ma młodą, d**gą żonkę, za którą powinien świata nie widzieć, jego kumple mają swoje połówki, nad którymi pieją przy różnych okazjach. Jednym słowem idealne środowiska dla miłości, a mimo to dmuchają młode uczennice ze szkoły. Rżną je na wiele sposobów, mając w dupach miłość, rodziny i przyzwoitość. Tak więc Michał podsumowując, bo mnie gęba świerzbi od zbyt długiego gadania, weź dużą poprawkę na ten cały syf zwany kochaniem. - Nie wierzysz w miłość? - spytałem, choć odpowiedź narzucała się sama. - Wierzę w to, że jest mała garstka ludzi na świecie zdolnych do niej, takiej, jaką chcielibyśmy aby była - Chrobry pacnął ręką w blat biurka. - I na tym poprzestańmy, a skupmy się na celu naszej wizyty. - Mianowicie... - Znamy termin i miejsce najbliższej schadzki naszych milusińskich - oświadczył Chrobry. - Trwają przygotowania, by uwiecznić ją dla naszych celów. To nie potrwa już długo, Michał. - Świetnie. - A pewnie, że tak. Dojebiemy zbokom, a zwłaszcza Banasiowi! - Uśmiechnął się szeroko mój rozmówca. - Ty będziesz miał zaliczoną swoją misję ratowania świata, mój szef będzie zadowolony, że ma skurwieli w garści, a ja będę się delektował zemstą. Wspominałeś, że chciałbyś jeszcze dodatkowo przywalić Banasiowi. Zdradzisz ...
... jak? - Myślałem o jego córce, która działa wszystkim w szkole na nerwy, ale na razie to tylko pomysł. - odparłem. - A propos zaś twojego delektowania, bylebyś się tylko nie zachłysnął. - Zażartowałem. - W tym wypadku mogę się nawet udławić, Młody - wyznał radośnie Marcin. - Rozumiesz, wreszcie dam skurwysynowi popalić! Pomysł z córką niezły, daj znać jak się zdecydujesz. - Czaję. Jesteś cały happy - skwitowałem jego nastrój. - A wracając do naszego wcześniejszego tematu, powiedz mi, czy ciebie, Cara albo któregoś z twoich kumpli łączy coś ze Spacją? - A co ciebie tak wzięło na nią? - Podoba mi się. Jestem jej ciekawy, to zabronione? - wyznałem. - Nie, ale posłuchaj starszego kumpla, ona i ty to jest niemożliwe - stwierdził Chrobry. - Skoro jednak tak cię pyli, to zdradzę ci, że żadne uczuciowe sprawy między nią a moim otoczeniem nie mają miejsca. Chcesz to startuj do niej, ale musisz wiedzieć, że szanuję tą dziewczynę i jeśli odwiniesz jakiś paskudny numer, to zapomnę o dawnych długach. - Doskonale zrozumiałem przekaz. - Potwierdziłem. - Dziwi mnie jednak jak bronisz tej dziewczyny. - Posłuchaj Młody, szanuję ją podobnie jak ciebie - cicho oznajmił młody gangster. - Ją nawet bardziej. Do twojej wiadomości i gębą na kłodkę. Ojciec naszej czarodziejki technologii był pracownikiem Cara, bandziorem jak ja. Kiedy zmarła ich matka osiem lat temu nie mógł sobie poradzić z wychowaniem dwóch córek, bo jest jeszcze młodsza siostra Spacji. Dziewczyna gardziła jego ...