-
Moja kumpela
Data: 17.12.2020, Autor: Indragor
... nowy szeryf”. Nie wiem, skąd się dowiedzieli, ale wiedzieli. Niektóre dziewczyny patrzyły na mnie z zazdrością, a niektóre jakby z pogardą, ale pewnie też mi zazdrościły, tylko ukrywały to. Nawet podsłuchałam, jak jedna z tych pogardzających powiedziała do drugiej: „phi, ja bym mogła nawet z ośmioma na raz”. No kurczę, chciałabym to zobaczyć! Chłopaki patrzyli na mnie z wyraźnym szacunkiem. Jeden nawet pogratulował mi poczwórnej defloracji. Wyobrażacie to sobie?! Chociaż nie wiem, skąd się dowiedział o tych czterech razach. Może chłopaki mają jakiś swój kanał informacyjny, o którym my dziewczyny nic nie wiemy? Jednak najdziwniejsze wydarzyło się godzinę później, a może po prostu nie zauważyłam jej wcześniej zajęta odbieraniem gratulacji. Zaczęła kręcić się obok mnie taka czarnulka. Naprawdę. Trochę starsza ode mnie. Ja jeszcze byłam piętnastką, choć powoli dobijałam do szesnastki, a ona już miała szesnaście i powoli dobijała do siedemnastki. Kruczoczarne włosy, ciemnobrązowe oczy, duże apetyczne piersi, większe niestety od moich. Żeby nie było: moje są całkiem niezłe i lubię je. A więc ta czarnulka zaczęła kręcić się przy mnie, a nawet od czasu do czasu ocierać, to tyłeczkiem, to tymi seksownymi cycuszkami. Raz, kiedy wychodziłam po lekcjach z Aliną czarnulka już na mnie czekała i wyobraźcie sobie, w szatni, przy Alinie złapała mnie za tyłek. Ponieważ sama była dziewczyną, wiedziała jak to zrobić, aby wywrzeć największe wrażenie. I wywarła. Pisnęłam z zaskoczenia, gdy ...
... poczułam jej rękę na pupie, a co gorsza zaraz potem jej palec na swoim wrażliwym kwiatuszku, aż wydzielił kilka kropelek nektaru. Wiem, że mam seksowną pupcię, ale żeby aż tak? Stałam i tylko patrzyłam, jak czarnulka oddala się z uśmiechem. Gdyby to był chłopak, to dałabym mu w twarz. Nie dlatego, żeby mi się coś takiego nie podobało, tylko dlatego, żeby nie myślał sobie, że nie musi mnie zdobywać. Dziewczynę jednak było mi jakoś tak głupio walnąć, więc tylko gapiłam się z rozdziawioną buzią. – Podobasz się jej – mruknęła wtedy Alina. – Ale to dziewczyna – zrobiłam wielkie oczy do kumpeli. – To co? – odpowiedziała. Hm. Dało mi to sporo do myślenia. Kilka dni później poszłam na przerwie do kibelka, a ta czarnulka wlazła zaraz za mną. Byłyśmy tylko my dwie i nie zauważyłam jak podeszła od tyłu i bez żadnego ostrzeżenia po prostu złapała mnie za cycki i zaczęła macać. No kurczę, co jest, pomyślałam, to nie może pomacać swoich? Zaraz jednak przypomniałam sobie, że też miałam ochotę wymiętosić te jej. Czyli nie powinnam się dziwić. Czarnulka nie dała mi jednak czasu na zastanowienie. Wężowym ruchem, choć powinnam powiedzieć ruchem żmijowym, ale mogłoby to zabrzmieć dwuznacznie… więc wężowym ruchem przesunęła rękę niżej, wsuwając mi ją głęboko między nogi. Zaraz skojarzyło mi się to z tym, jak chłopak, ten co mnie rozdziewiczał, przejechał jęzorem po całej mojej cipce, aż wówczas wrzasnęłam na cały głos. Tak mnie to podnieciło, że teraz też jęknęłam głośno, aż echo poszło ...