-
Oby do matury. Część 2. Zapłata za milczenie.
Data: 21.12.2020, Autor: MrHyde
Dziś kolejna część; (prawie?) ostatnia. Sprawy przybierają niezamierzony bieg i z uwagi na dobro głównej bohaterki, najwyższa pora kończyć tę bajkę. Siłą rzeczy lekcja była krótsza niż zwykle. Nie przeszkodziło to jednak panu Nowakowi przeprowadzić zapowiedziany krótki sprawdzian pod koniec lekcji. Uczeń, który wcześniej zajrzał na zaplecze, skończył pisać jako pierwszy i najwyraźniej się nudził. - Widzę, że już pan skończył. - zauważył matematyk. - Nie zechciałby pan wyświadczyć mi małą przysługę i pomóc na zapleczu? Młodemu błysnęło w oczach i w umyśle. - Bardzo chętnie panie profesorze. Kiedy weszli, Mariola siedziała na biurku i bawiła się komórką. - Młody nas widział. Obciągniesz mu. O.K.? - szepnął Wojtek do ucha zdumionej Marioli. - Co?! - oburzyła się Mariola i natychmiast zamilkła wystraszona własnego głosu. - To ja zostawię was na razie samych. - oświadczył beznamiętnie Wojtek i wrócił do klasy. .................................................... - Co widziałeś? - spytała cicho chłopaka. - No wiesz chyba. Wszystko... Leżałaś z nagimi piersiami na stole, a on cię trzymał w rozkroku i chyba... hmmm... posuwał cię. Chyba miałaś orgazm. W międzyczasie chłopak podszedł bliżej do Marioli. - Serio widziałeś? Kiedy? - Zaraz po dzwonku. Wszedłem tu dla jaj i pan Nowak dał mi znak żebym milczał i wyszedł. A ty miałaś zamknięte oczy i jęczałaś. Jezu, ale żeście się dymali. Mariola zsunęła się ze stołu i ręką sięgnęła do krocza ...
... chłopaka. Tak jak myślała, miał twardo w spodniach. - A jak ci piersi pływały... - Długo patrzyłeś? - spytała ściskając jego krocze - Parę sekund, ale wystarczająco długo żeby się wam przyjrzeć... Jeszcze ściskałaś jego ręce, jak cię trzymał za biodra. On ci się w ogóle podoba? Mariola obiema rękoma rozpinała mu właśnie spodnie. Przez bokserki chwyciła za członka. - Hmmm, wcale nie. Ale z drugiej strony on ma coś w sobie. - Raczej w tobie, ha ha. - zażartował chłopak chwytając ją za krocze. Mariola przyklękła, zsunęła mu bokserki i złapała w dłoń jego penisa. Wydał jej się dłuższy od tych, jakie już poznała lecz mimo erekcji dość chudy. - Nie powiesz nikomu, dobrze? - I tak bym nie powiedział... Rany boskie, nawet bym cię nie poznał potem, bo nie zapamiętałem twarzy. Tylko piersi i rozkraczone nogi. Patrzyli sobie głęboko w oczy. Jednocześnie Mariola pieściła ręką jego długiego przyjaciela. Chłopak zaczynał rozumieć, co to znaczy być w siódmym niebie. Mariola zaś z zaciekawieniem obserwowała reakcje chłopaka. Pierwszy raz w życiu pieściła się z młodszym chłopakiem. Wszyscy trzej partnerzy ostatnich miesięcy byli znacznie starszymi mężczyznami, a i wcześniejsi adoratorzy byli na ogół starsi lub najwyżej w tym samym co Mariola wieku. - Jesteś prawiczkiem? - spytała. - Tak. - Już prawie nie jesteś. - odparła chwytając ustami główkę penisa. W tym momencie po cichu wszedł Wojtek z włączoną komórką, szybko zamknął drzwi i zaczął nagrywać parkę ...