-
Klub Gang Bang - Rozdzial Drugi - Tajemnicze Peleryny
Data: 12.02.2021, Kategorie: Inne, Autor: OlkaLa
... zaczęła dobiegać końca nie uformowała się żadna para, co sugerowało porażkę całej koncepcji. Cóż, trzeba było zawierzyć w Teorię Piramidy. Porażka szczególnie boleśnie dotknęła Krzyśka, który pokładał wielkie nadzieje w zdolności Bociana do zorganizowania im wszystkim porządnego ruchania. Budowany od kilku lat kult bohatera mocno ucierpiał. Ale Tomek zbeształ go za to, że spodziewał się zbyt wiele po tej pierwszej imprezie i Krzysiek opuszczał lokal uspokojony. W wieku 20 lat musiał w niego wierzyć, inaczej pewnie umarłby jako prawiczek, oczywiście nie licząc zabaw z siostrą. Jego rodzina przeniosła się do Lublina z mniejszej, bardzo religijnej miejscowości. Tam okazywanie afektu publicznie wciąż budziło zgorszenie. Żadnego przytulania się czy pocałunków w miejscach publicznych. Seks przedmałżeński był ostro piętnowanym grzechem, wszyscy wiedzieli że uprawia się go z mężem tylko po to by spłodzić dzieci. Stare dewotki wysiadujące w oknach działały jak wielkie obyczajowe radary nastawione na wykrywanie każdego możliwego odchylenia od przyjętych odgórnie standardów. Proboszcz regularnie grzmiał z ambony o znaczeniu wstrzemięźliwości. Ale natura nie zna próżni, a ludzie mają swoje potrzeby. Kluczowe było więc znalezienie sposobu na zaspokojenie swoich tak, aby nie zostać złapanym. A to najłatwiej było osiągnąć pod własnym dachem. Częściej niż gdzie indziej ojcowie, których małżonki odstawiły od łoża zaglądali do pokojów swoich dorastających córek, a rodzeństwa ...
... przedłużały niewinne dziecięce macanki wynikające z ciekawości, w bardziej dogłębne zabawy i pieszczoty. I choć wszyscy cierpieli na kompleks winy, nie powstrzymywało ich to od zaspokajania swoich żądzy. Wciąż lekko rozczarowany efektami imprezy, Krzysiek odrzucił zaproszenie kumpli, którzy rozlewali w rogu następną kolejkę. Zamiast tego zabrał Kaśkę do domu. Ale zamiast wjechać windą na piętro, do mieszkania gdzie spali ich rodzice, pchnął ją lekko w stronę schodów do piwnicy. Poszła za nim do niewielkiej komórki w której trzymali stare meble, przetwory matki i zimowe ubrania. Słaba żarówka ledwo oświetlała pomieszczenie, a Krzysiek zgasił światło na korytarzu, żeby nikt nie dostrzegł ich obecności. -To była fajna imprezka- wyszeptała Kaśka. -Chyba tak - stwierdził Krzysiek. -Tomek jest bardzo zabawnym gościem... -Aha. Jest bardzo zabawny. W czasie tej krótkiej wymiany zdań, Krzysiek rozpiął guziki bluzeczki swojej siostry, a potem jej stanik. Kaśka szybko je zdjęła odsłaniając swoje spore piersi. Wciąż rozczarowany efektem imprezy i desperacko próbując wykazać choć trochę entuzjazmu złapał jej wielkiego cycka i poczuł jak pod jego dotykiem stwardniał jej sutek. Pochylił się i pocałował go, a potem wsunął do ust ssąc i lekko przygryzając. Po chwili rozczarowany brakiem reakcji swojego organizmu na te zabawy wypuścił go z ust. Kaśka wyczuła jego brak entuzjazmu i postarała się go rozpalić. Rozpięła zamek w jego spodniach, wsunęła swoją pulchną rączkę w bokserki i ...