1. Miesiac akcji na planie


    Data: 17.03.2021, Kategorie: Prostytutki, Autor: Żaneta Zolna

    ... lubimy się napić alkoholu, to nie wolno nam, dla dobra projektu, podczas jego trwania pić. Podobno nic śmiesznego by z tego nie wynikło. W pierwszej ekipie jednak, składającej się z takich kompletnie brzydkich i czasami grubych pasztetów, przystojnych facetów z wielkimi pałami, tych pieprzonych Elvisów i cukierkowych laleczek... to wóda szła na hektolitry. Chlali na skrzynki. Praktycznie jak wypili dwie skrzynki wódki, to zaraz donoszono im dwie nowe. Któregoś razu rżniemy się ostro jak zwykle, a tu patrzymy, a jeden taki Elvis włazi na dach i się drze: "Mamusiu, mamusiu, Mamusiu!". Co jest do jasnej cholery, każdy z nas sobie pomyslał. Minęło pięć minut naszej akcji i on znowu z dachu się drze: "Tatusiu, tatusiu, tatusiu!". No i znowu nikt nie wiedział o co chodzi, a gościu znowu jak z zegarkiem w ręku po pięciu minutach drze się z dachu: "Babciu, dziadku, ciociu, wujku!!!". No już żaden z nas nie wytrzymywał, bo on to genialnie sprzedawał. I znowu po pięciu minutach drze się z dachu: "No kto mi k... mać pożyczy te pięć stów!?!". Takich jazd było kilka. Rżniemy się gdzieś po kątach, a ten sam Elvis wpada kompletnie naprany i przebrany za księdza z wykrywaczem metalu w ręku i macha nim nade mną bełkotając: "cip, cip, cip", Za nim stoi równie naprany koleś, wielka faja po kolana majta mu się między kolanami i podłączony jest do tego pierwszego kablem, a w ręku trzyma wielką antenę satelitarną i wymachuje nią, jakby sygnał rozsyłał po kosmosie. Wszystko to podgląda też ...
    ... kompletnie naprany nagi murzyn, którego ściągnęli z Ameryki i który też był strasznie przystojny i z gigantyczną pałą. My też mieliśmy egzotiko, bo była jedna Latynoska i jeden Azjata, którzy przeważnie rżnęli się w swoim gronie i choć poznali się na ekranie, to z tego co wiem, już się pobrali. Chyba obu tych z gigantycznymi pałami ciekawiło się tymi siupami, które wymyślił ten Elivs. Jednak tuż za chwilę wpada jeszcze bardziej narąbana kompletnie brzydka i strasznie gruba laska. Ta ekipa obok swojego pokoju stołowego, w którym głównie spędzali czas miała pokój z przeróżnymi zabawkami. Ta strasznie gruba laska z obrzydliwie niekształtnym ciałem dorwała gdzieś tam skakankę. Wpadła na dwór z tą skakanką i zaczyna się rozbierać. Kilka razy się przy tym przewróciła i obrzygała, ale jak się rozebrała to zaczęła próbować skakać na tej skakance. My... kompletne zdziwienie, ale ten murzyn, który się nam przyglądał tak się nią podniecił, że jak wpadła do tego drugiego basenu, gdzie nie było wody i nabiła sobie limo, on ją tam dopadł i zaczął rżnąć. Tak im było dobrze, że darli się jeszcze głośniej od nas. On nie mógł przez godzinę skończyć, a jak się w końcu spuścił, to niemal napełnił cały basen. Tego akurat Elvisa zawołała jedna śliczna, cukierkowa Afroamerykanka, ale to był ten typ "wykształconego bezrobotnego", który chyba zna z dziesięć języków. Jak podczas montażu widziałam inne numery, które robili, to kompletnie padłam. Seks tych Elvisów z tymi ślicznotkami wyglądał tak, że te ...