1. Leniwa niedziela (II)


    Data: 29.04.2021, Kategorie: delikatnie, pieszczoty, Autor: Mistyfikacja

    ... spragnione rozkoszy, nabrzmiałe sutki i fantastycznie wyglądające w tej pozycji piersi. Ona – jego pani nie tolerowała odmowy, ale on się nie sprzeciwiał. Gdyby tak było, zostałby za to surowo ukarany orgazmem wywołanym szybciej niż początkowo planowała, odbierając mu w ten sposób sporo przyjemności.
    
    Na szczęście dla siebie, wcale nie zamierzał protestować i bardzo skrupulatnie spełniał zachcianki dosiadającej go kobiety. W pewnym momencie zapragnął wziął piersi w dłonie i masować je delektując się ich sprężystością, ale nie pozwoliło mu na to silniejsze przytrzymanie nadgarstków przy łóżku. Oczywiście mógł się wyrwać, być silniejszy, ale to podnieciło go do tego stopnia, że fala orgazmu zdawała się nadejść już wkrótce.
    
    Poprzez nacisk Jej palców na nadgarstki wyczuł, że i Ona się napręża. Niewiele myśląc przestał zajmować się biustem i uwolniwszy ręce z uścisku ujął ją stanowczo za biodra i sam również zaczął poruszać szybko biodrami pogłębiając penetrację i intensyfikując doznanie przyjemności.
    
    Pogrążeni w ekstazie czuli się wyraźnie poprzez aksamitne wnętrze muszelki i sztywność penisa wdzierającą się wciąż głębiej. Ich oddechy galopowały szaleńczo, a jęki, które z siebie wydobywali próbując dać ujście rozkoszy wypełniały cały pokój. Jeżeli świat na nich spoglądał wcześniej to teraz odwrócił głowę zawstydzony tym niesamowitym pojednaniem.
    
    Ani On, ani Ona nie dali rady się dłużej powstrzymywać. Z członka rozgrzanego do granic możliwości silnym strumieniem ...
    ... wystrzeliła sperma i z całą siłą rozpędu uderzyła o ściankę pochwy przyspieszając tym spazm rozkoszy u kobiety. Ich ciała zjednoczyły się w przeżywaniu tej chwili wygiąwszy się pod takimi kątami, których nie osiągnęłyby w innej sytuacji.
    
    Zalewani byli kolejnymi uderzeniami gorąca i skurczów. Ona wbiła paznokcie w prześcieradło, a on zacisnął dłonie na jej biodrach, ale nie odczuwała bólu. Jeszcze bardziej ją to podnieciło i gdy on, wstrząsany kolejnymi, małymi dawkami spełnienia mimowolnie poruszał biodrami, a penis podrażniał muszelkę rozprowadzając w niej nasienie, przez co orgazm zdawał się trwać bardzo długo.
    
    W końcu jednak, ledwo mogąc oddychać opadła na niego i pocałowała ustach w ramach podziękowania za te doznania.
    
    Leżeli obok siebie złączeni miłosnym uściskiem. On na plecach z jedną ręką przełożoną pod jej szyją i gładził skórę na plecach opuszkami palców. Lubiła to. Delikatne muskanie wywoływało niekiedy przyjemne łaskotanie, ale przede wszystkim było sygnałem, że nie jest w stanie oprzeć się temu, by jej nie dotknąć, a to podniecało i dawało zadowolenie.
    
    Ona, przytulona do niego bawiła się włoskami na torsie, a jedną nogę przerzuciła nad Nim i oparła o udo. Nie mówili nic, ale nie czuli takiej potrzeby. Nasycali się sobą w milczeniu, jak robili to wielokrotnie wcześniej. Wiedzieli bowiem, że niektóre chwile nie potrzebują świadków w postaci wypowiadanych słów, by być piękne. A ta chwila była jedną z najpiękniejszych, jakie dotąd przeżyli.
    
    Deszcz za oknem ...
«1234...»