-
Dziecko. 25
Data: 13.05.2021, Kategorie: Celebrytki, Tabu, Autor: ---Audi---
... nikomu, od tego jest kierownik sali, spotkał się z nami w drodze wyjątku, trochę podkolorowałem ciebie i twoja sytuację, bo znamy się od kilku lat, załatwiłem mu pewną delikatną sprawę i się lubimy... - A co on nie pracuje, tylko ma ludzi od tego ? - Karolinka, ty naprawdę nie wiesz, kto to jest ? - Nie... - Ten facet jest jedną z największych szych w naszym mieście, jest współwłaścicielem fabryki okien, tej na Wesołej, zatrudniają 300 ludzi, knajpa to jego hobby i umówił się osobiście tylko dla mnie. On może w ogóle nie pracować, widziałaś jego Audi przed lokalem ? - Widziałam go już dwa razy. - On zmienia modele co roku, Niemcy mu przywożą do domu, a ponadto jest jednym z największych sponsorów imprez sportowych w naszym mieście. - Ładnie... - Sam jest triathlonistą i występuje w tych zawodach... - I pewnie wygrywa swoje puchary ? - A właśnie, że nie, jest bardzo skromny, a w sporcie jest dużo lepszych zawodników... nigdy nie byłaś na takich zawodach ? - Nie. - W czerwcu pójdziemy wszyscy, ja jestem co roku, to nie zapomniane widzieć 300 mistrzów w rywalizacji...bo każdy kto kończy, to jest mistrz...a najpiękniejsze jest, gdy zaczynają pływać... - A ty ? - Nie, ja nie, jestem za słaby... - Na razie dzięki... - Pa. Cholera, 7,5 tysiąca, ale ceny, może jeszcze kilka książek się sprzeda... a... wali się to niemiłosiernie, potem, będzie brakować na dodruk... Czy ja nigdy ne wyjdę z długów... przecież zaraz nie będę mogła ...
... dawać dupy, cholera... Lecę do młodego, zobaczę co tam się dzieje z tymi książkami...ojejku, on chce kasę na reklamę...cholera...!!! Całą drogę myślałam o Robercie, co to za facet, teraz już wiem dlaczego taki niedostępny, ale zastanawia mnie, dlaczego był wtedy taki smutny ? Kasy jak lodu, nie musi pracować, facet z taką pozycją pewnie ma każdą... tylko kiwnie... a może bardzo kocha swoją żonę... czekaj, czekaj... jak podawałam mu rękę to on nie miał obrączki. Już wiem, jak nie kasa, to taki smutek idzie tylko z problemami miłosnymi... ciekawe co go spotkało ? Cha, ale jestem mądra, ja to wszystko rozgryzę... Zadzwoniłam jeszcze tylko potwierdzić do wydawnictwa i gazety, niech zapraszają do lokalu... " ... " Pogratulowali mi wyboru, cholera... oni się cieszą, a ja martwię... Zajechałam, idę do domu, nie będzie seksu więc nie muszę się anonsować... prawie jest moim pracownikiem... Zapukałam... nic... Nacisnęłam klamkę, otwarte... może pakuje i nie słyszy... - Jesteś w domu ? Otworzyłam drzwi do pokoju... i szok. Młody stał nagi, a przed nim klęczała jakaś baba i mu obciągała... no ładnie, kurwiarz... Odwrócił głowę.... i takiego przerażenie to nie widziałam długo... Kobieta przestała mu ciągnąć i też pokazała twarz.... O.... kurwa... o.... kurwa..... to jego matka. Cofnęło mnie od razu za drzwi.... i wybiegłam do siebie... ja pierdzielę, co tam się wyprawia... ? 10 minut i telefon dzwoni, on... Nie odebrałam, pani Jola ...