-
Przypadkowa znajomość (I)
Data: 23.05.2021, Kategorie: bez seksu, nieznajomy, Autor: Zmysłowy
... Adrian - powiedziałem. - Mieszkasz tutaj? - spytałem delikatnie chcąc dowiedzieć się o niej jak najwięcej. - Tak od dwóch lat a ty? - odpowiedziała - Mieszkam tutaj od urodzenia. Ponieważ dziewczyna była ciągle jakby nieobecna postanowiłem zapytać się jej czy ma jakiś problem o którym chciała by pogadać z kimś lecz nie zdążyłem zadać tego pytania a ona zupełnie się rozkleiła. Nie bardzo wiedziałem co mam robić. - Co się dzieje? - zapytałem niepewnie - Nic. Przepraszam, ale ostatnio w moim życiu za dużo się dzieję i nie radzę sobie z tym - wykrztusiła z siebie szlochając. - Nic nie szkodzi. Chcesz o tym pogadać? - zapytałem - Nie. Ty masz swoje życie i w ogóle mnie nie znasz - odpowiedziała - Nie znam Cię, ale bardzo chce poznać i nie wykręcisz mi się - stanowczo powiedziałem - Dlaczego chcesz mnie tak bardzo poznać? - zapytała - Ponieważ bardzo mi się podobasz i chce wiedzieć o Tobie wszystko. Wiem, że pewnie teraz uciekniesz, ale od kiedy Cię zobaczyłem wiem, że muszę poznać Cię bliżej. Weronika bardzo się zmieszała i nie wiedziała co mi odpowiedzieć lecz ponownie na jej twarzy zagościł uśmiech. Przeprosiła mnie za swoje zachowanie, ale powiedziała, że rok temu zmarła jej matka i w pierwszą rocznice bardzo przeżywa jej śmierć ponieważ były najlepszymi przyjaciółkami. Rozumiałem ją w tym momencie doskonale, bo sam dwa lata temu straciłem oboje rodziców w wypadku samochodowym lecz ja już się pozbierałem, a z tego co zauważyłem ona miała z ...
... tym ogromny problem, więc porozmawialiśmy jeszcze przez pewien czas i dyskretnie zmieniłem temat dzięki czemu zaczęła się znów uśmiechać. Bardzo pociągała mnie jej koszulka z dużym dekoltem, który uwydatniał jej pięknie zaokrąglone piersi. Zauważyła to i troszkę się zaczerwieniła, lecz nie przeszkadzało to jej. W pewnym momencie temat zbiegł na nasze związki. - Masz kogoś? - zapytała pierwsza - Niestety nie. Miałem dziewczynę, ale związek ten trwał raptem 2 miesiące, a ty? - spytałem - Również nikogo nie mam. Mam dość niedojrzałych facetów, którzy nie potrafią poradzić sobie z codziennymi obowiązkami a chcą mieć własne rodziny i dzieci, a nie mogą zapewnić jej odpowiednich warunków do życia - odpowiedziała. - Rozumiem - odpowiedziałem troszkę zszokowany jej postrzeganiem facetów. - Nie miej mi za złe, ale faceci którzy byli w moim życiu to sami nieodpowiedzialni gówniarze, nic nie wiedzący o prawdziwym życiu. Byli fajni, ale tylko na jednorazową przygodę. Oczywiście nie każdy mężczyzna jest taki, ale na razie takich spotykam... A ty jaki jesteś? - spytała nieśmiało. - Yyyy ja? Hm... trudno powiedzieć. Mieszkam sam od dłuższego czasu więc obowiązki życia codziennego mam raczej opanowane, a co do dzieci, to nie wiem czy umiem się nimi zajmować ponieważ jestem jedynakiem i nie miałem okazji opiekować się dzieckiem - odpowiedziałem - No to ciekawe. Chyba trafił mi się w końcu prawdziwy mężczyzna - zażartowała Nasza rozmowa trwała w tej kawiarni prawie dwie ...