-
Przyjemny wyjazd
Data: 28.06.2021, Kategorie: Inne, Autor: Innym razem
To były długie męczące miesiące. Nowe stanowisko, nowe wyzwania stawiane przez szefostwo wymusiło pełne poświecenie. Całkowicie zostałem wypruty z energii. Można to porównać do dementora który wysysa szczęście, życie ze swojej ofiary. Umysł był zajęty nowym wyzwaniem, zmianą priorytetów, nie liczyło się nic i nikt poza praca. Gdzieś tam w środku jednak pewna myśl, tęsknota tliła się nie pozwalała zaznać spokoju. Po kilku miesiącach nastał czas na wypoczynek, pomysł był jeden. Wyjazd w inne miejsce złapanie oddechu, zresetować umysł i ciało. Puki ciało i umysł było zajęte intensywną pracą to co najbardziej brakowało było schowane gdzieś głęboko w ciemnej celi bez światła, czekało na odpowiednią chwilę. Gdy zbliżał się urlop pragnienie to ponownie wychyliło głowę poza ciemną celę. Gdy nastał upragniony urlop pragnienia ciała i ducha wyszły na światło dzienne i z pełną siłą oznajmiły światu teraz pora na nas. Zarezerwowałem miejscówkę i ruszyłem w drogę. Wewnętrznie miałem mieszane uczucia. Podejrzewałem jak może się potoczyć dalszy ciąg zdarzeń. Kilka nieprzyjemny słów, wyrzutów, pretensji. Po drugiej stronie stała chęć spróbowania, może warto. Wielka fizyczna tęsknota za zapachem, dotykiem ciepłej skóry. Tęsknota za gorącymi ustami które tak wspaniale całują i pieszczą ciało. Tęsknota za gorącym spojrzeniem które mówi chcę Cię, mam na Ciebie ochotę, chce się z Tobą pieprzyć, chce żebyś mnie pieścił, ostro namiętnie. Jestem już na miejscu, rozpakowałem się wziąłem ...
... prysznic, poszedłem się przejść. Wiem gdzie mieszkasz, nie raz mnie zapraszałaś, ja zawsze nie miałem, czasu, zawsze coś było ważnego do zrobienia. Jestem już blisko zdenerwowany i podniecony zarazem. Widzę Cię na twojej twarzy nie widzę uśmiechy, nie tym razem. W oczach za to widzę złość by nie powiedzieć wściekłość, pomimo tego podchodzę z szelmowskim uśmiechem. Cześć miło Cię widzieć Chyba sobie żartujesz, co tutaj robisz ? Przyszedłem się przywitać. A tak jasne od kilku miesięcy zero kontaktu a teraz przyszedłeś się przywitać? Tak dokładnie tak. Stęskniłaś się. Dupek. Hmm gorzej mnie nazywano Cięgle się uśmiecham, obserwuje jak wyglądasz. Masz na sobie jeansy które opinają Twoje zgrabne nogi. Na górze masz bluzkę z dużym dekoltem która dokładnie opina Twoje ciało, do tego zwiewną koszulę w kratę. Na co Ty liczysz co ? Na co? Że mimo wszystko zaprosisz mnie na herbatkę. Straszny dupek z Ciebie Odwracasz się na piecie i idziesz przed siebie. Idziesz czy będziesz tak stał jak kołek ? Idę za Tobą nie odzywamy się do siebie po prostu idziemy. Obserwuje jak kręcisz swoją zgrabną pupcią. Zastanawiam się czy robisz to specjalnie. Jesteśmy już u Ciebie, siedzę wygodnie na krześle Ty w tym czasie robisz herbatę. Nie odzywasz się, podajesz mi ją i patrzysz badawczo na mnie. Twoje spojrzenie mówi że najchętniej to byś mnie udusiła albo wbiła we mnie swoje pazury. Co akurat bardzo by mi nie przeszkadzało. Po chwili milczenia zaczynasz prawić mi ...