1. Amerykański sen


    Data: 04.08.2021, Kategorie: czarny humor, sensacja, dramat, z kluczem, mało seksu, Autor: Indragor

    ... pustyni – odpowiedziała Florence, wyraźnie przestraszona perspektywą nocowania pod gołym niebem.
    
    – Dlaczego? Nie bądź taką panikarą, noc może być przyjemna – odrzekłam, zauroczona nową przygodą.
    
    – Wiesz, jakie tu stworzenia nocą się pojawiają? Ja nawet nie chcę wiedzieć. – Przestraszona Florence zamachała dłońmi. Wracamy do miasta! – Zdecydowanie zakończyła.
    
    – Florence ma chyba rację – niepewnie poparła ją Barbara.
    
    O tym, co może się pokazać nocą na pustyni, nie pomyślałam. Poczułam strach.
    
    – Dobrze, wracamy – zgodziłam się z ociąganiem. – Dwadzieścia kilometrów to rzeczywiście nie tak dużo.
    
    – Może będziemy miały szczęście i po drodze ktoś nas podwiezie – dodała otuchy Barbara.
    
    – To nie ma co marnować czasu – zdecydowanym głosem odezwała się Florence. – Bierzemy tylko picie i kanapki, i w drogę.
    
    Przeszłyśmy jakieś dwie mile, gdy na horyzoncie pojawił się jakiś pikap. Jechał akurat w stronę naszego miasteczka.
    
    – Mamy szczęście – zawołała Barbara, z radości aż podskakując.
    
    Pikap zatrzymał się tuż przed nami.
    
    – Wskakujcie – zawołała siedząca obok na oko czterdziestoletniego kierowcy kobieta w podobnym wieku – podwieziemy was do miasta.
    
    W tym czasie mężczyzna otaksował nas. Normalnie nie wzbudziłoby to mojego niepokoju. Byłam przyzwyczajona, że mężczyźni gapią się na mnie, jak na potencjalną zdobycz, ale ten… Ten raczej patrzył na nas, jakby oceniał, czy możemy stanowić jakieś zagrożenie. Aż poczułam się nieswojo. Coś mi mówiło, że nie ...
    ... powinnyśmy wsiadać do tego samochodu, ale wyboru nie miałyśmy.
    
    – Macie szczęście – kontynuowała ciepło kobieta – jak na tym odludziu zepsuje się samochód, to nie jest wesoło.
    
    Tuż po tym, jak zapakowałyśmy się na tylne siedzenie półciężarówki, kobieta przedstawiła siebie z imienia i mężczyznę jako swojego męża. Okazali się całkiem miłym małżeństwem. Uśmiechnęłam się do siebie, że na początku zrobili na mnie takie dziwne wrażenie.
    
    Daleko nie ujechaliśmy, gdy nagle z kierunku miasteczka pojawiła się dość potężna osobówka, z pewnością SUV. Z tyłu przez okno wychylił się jakiś mężczyzna, z pistoletem, jak mi się wydało. Ta twoja wyobraźnia, pomyślałam, karcąc się za taki pomysł. Broń? Tu na odludziu? Po co? Gdy tylko to pomyślałam, mężczyzna za kierownicą zawołał:
    
    – Kurwa! Zawracamy! Trzymajcie się! – po czym krótko zwrócił się do żony: – Dzwoń.
    
    Gwałtownie zahamował, zawracając pikapa, aż wszystkie trzy krzyknęłyśmy ze strachu, po czym ruszył z kopyta w kierunku, skąd niedawno przyjechaliśmy.
    
    Przecież tu nie ma zasięgu, pomyślałam, widząc, jak kobieta próbuje się z kimś połączyć.
    
    – Niech to szlag! Nie ma zasięgu! – Jak na potwierdzenie mojej myśli chwilę potem warknęła zdenerwowana kobieta.
    
    Zbliżając się do miejsca, gdzie stał nasz zepsuty samochód, mężczyzna powiedział do sąsiadki:
    
    – Cholera, za szybcy, nie uciekniemy im.
    
    Na te słowa, kobieta wyciągnęła ze schowka broń. Widząc to, przestraszyłam się już nie na żarty. Obrzuciłyśmy się wzrokiem. W oczach ...
«1234...16»