-
Amerykański sen
Data: 04.08.2021, Kategorie: czarny humor, sensacja, dramat, z kluczem, mało seksu, Autor: Indragor
... składu. Najwyraźniej nie zadowoliło go to. – Macie powiedzieć „rozumiemy, proszę pana i będziemy posłuszne”. Cichy śmiech towarzystwa zdradzał, że świetnie bawią się naszą bezsilnością. – „Rozumiemy, proszę pana i będziemy posłuszne” – chórem piskliwie z powodu strachu wyrecytowałyśmy formułkę. Ponownie rozległ się śmiech mężczyzn, a zaraz potem głos jednego z nich, chyba tego rannego, pełen uznania: – Ta to ma cipę! – Aha – potwierdził drugi, właśnie zbierający za naszymi plecami ciuchy, które musiałyśmy zrzucić z siebie. Nie miałam pojęcia, o którą z nas im chodziło, miałam tylko nadzieję, że o mnie. Po tych słowach zaległa pełna napięcia długa cisza, coraz trudniejsza do zniesienia, i to pomimo że cały czas pracowały silniki znajdujących się za nami samochodów. Pierwsza przerwała ją stojąca w środku Basia. – Dlaczego nic nie robią – szepnęła z rozpaczą – chcę to już mieć za sobą. – Odezwała się po polsku, aby bandyci, jak się domyślałam, nie wiedzieli, o czym mówi. – Może im nie stają? – podałam w wątpliwość męskość bandytów. – Niemożliwe – syknęła również po polsku, stojąca po lewej Florence. – Nigdy mi się nie zdarzyło, aby na widok mojego pięknego nagiego ciała facetowi nie stanął. Sięgnęłam głęboko pamięcią, aż do moich erotycznych początków i musiałam przyznać, choć w duchu, że też nie pamiętam takiego przypadku. – Zawsze marzyłam o niespodziewanym seksie z obcym mężczyzną. Dlatego zostałam pielęgniarką – kontynuowała Florence. ...
... – Strasznie kręci mnie jak facet ogląda mnie nagą. Teraz jestem już tak podniecona, że chyba cieknie mi po udach… – Jesteś zboczona! – syknęłam zszokowana tym wyznaniem. I nie miałam pojęcia, jak to się ma do bycia pielęgniarką. – Cicho tam! – krzyknął jeden z bandytów. – Zostaw – odpowiedział drugi – baby muszą gadać. Jeśli takiej zabronisz, to się udusi. Znowu dobiegł do nas poniżający rechot mężczyzn, zapewne z dobrego w ich mniemaniu dowcipu. Za to Florence niezrażona moją uwagą i rechotem, kontynuowała: – Mam sąsiada, szesnastoletniego chłopaka. Wiem, że jest napalony na mnie. Muszę przyznać, chłopak całkiem do rzeczy, cukiereczek mniam, mniam. Jak tak się o mnie ociera, to aż mi się robi gorąco, sama też czasami się o niego ocieram, hi, hi, żeby go podrażnić, hi, hi. Tuż przed wyjazdem pokazałam mu się nago. Oczywiście zaaranżowałam to tak, aby wyglądało na przypadek. I wiecie co? – zawiesiła głos. – Omal nie rozerwało mu spodni! Biedak, gdy zorientował się, że widzę, co dzieje się w jego spodniach, zawstydzony uciekł – parsknęła śmiechem. – Przespałaś się z nim? – zaciekawiła się Baśka. – Jeszcze nie, ale jak dobrze się zakręci, to kto wie – znowu parsknęła śmiechem. – A ja mam takie pragnienie, aby zrobić to z zupełnie nieznajomym mężczyzną – rozmarzyła się Baśka. – Tylko nie tak. Wchodzę do takiej dużej łazienki i widzę, że jest tam jakiś przystojniak. Spogląda na mnie tak z góry, przygląda się uważnie, a mnie od tego jego spojrzenia robi się ...