-
Szminka
Data: 21.09.2021, Autor: DarekLust
... co wydarzy się za chwilę. Nagle wstał. Patrzyła zaskoczona. Zbliżył się do jej ust i zaczął głęboko całować. Podczas gdy jego palce zanurzały się w jej gęstej kobiecości. Teraz jej dłoń podążyła na spotkanie twardego penisa. Chciała go objąć dłonią, poczuć jego ciepło i grubość. Masować jego nabrzmiałe jądra. Lubiła, kiedy były duże. Jej dłoń wędrowała po całej męskości w górę i dół. Wiedziała jakie tempo lubi. Jego kutas był gruby i równomierny. Przyciągnął jej głowę do swojego rozkroku. Objęła ustami jego główkę i zaczęła lizać po całej długości, oblizywała jego jądra. Ssała, rozmazując na nich szminkę. On spoglądał w oczy swojej kochanki i rozchylał jej usta szeroko. Zanurzał dłoń we włosach. Zaczął zdecydowanie ruszać biodrami. Patrząc cały czas w jej oczy, pieprzył jej usta. Rozcierając je kciukiem, żeby były jeszcze bardziej czułe i wsuwa kutasa głębiej, po samą nasadę. Cały czas patrzy w jej błyszczące oczy. Mam coś dla ciebie – wyjmuję cieniutką obróżkę z łańcuszkiem i zakłada na jej smukłą szyję. Prowadzi ją na delikatnej biżuterii. Każe jej się wypinać jak kotce. – Tyłek do góry – mówi zdecydowanie. Każe jej klęknąć w podparciu z wypięta pupą. – Nie ruszaj się – mówi. Obchodzi ją dookoła i ogląda. Klęka od tyłu i przybliża twarz do jej tyłka i ud. Wdycha jej zapach. Widzi, jak kotka zaczyna drżeć. Unosi się i obchodzi, patrzy na swobodnie opadające piersi. Dotyka ich, drażni, pociąga i chwyta mocno. Później przeciąga mocno dłonią od karku po ...
... linii kręgosłupa, przez kość ogonową. Gwałtownie wsuwa palce w jej soczysty środek. Kiedy kończy, staję przed nią i przyciąga bliżej za łańcuszek. Patrzy w jej oczy i wpycha do ust fallusa. – Ssij go mocno suczko. Głęboko! Zlizuj moje soki posłusznie – wydaje komendy. Cały czas w jednej dłoni trzyma łańcuszek swojej kotki, a drugą masuje jej głowę. Rozpycha się w jej ustach zadowolony. Ona czuje mocny strumień w ustach. Przytrzymuje ją chwilę, zanim uwolni, aż połknie i zliże jego ekstazę. Jest jej dużo. Całą ją przyjmuje i połyka, nie przestając ssać. Robi to jeszcze mocniej, jakby chciała wyssać całą zawartość jąder. Słucha, jak jęczy. Jest rozpalona i zmęczona. On nie przestaje. – Teraz ja Cię wypieprzę – mówi. Przechodzi, żeby obejrzeć jeszcze raz jej wypięty tyłek. Obserwuje, jak wypływa z niej gęsty nektar. Jest nabrzmiała i purpurowa, rozwarta i zapraszająca do środka. – Cudowny widok! – komentuje. Obraca ją na plecy, rozsuwa jej uda maksymalnie. Przywiera cała do podłogi. Widzi ją w całej cudownej okazałości. Przyciska swoje usta do cipki, żeby poczuć jej smak. Wwiercić się językiem. Przygryźć wargi. Jest całkowicie uległa i gotowa. Zbliża swojego penisa do jej rozwartej szparki. Masuje rozpaloną łechtaczkę w kierunku wejścia do jej kobiecości. Bawi się nią. Wsuwa się w nią i wysuwa. Wypełnia ją. Dociska jądra do jej warg. Ściska jej pośladki. Teraz należy do niego. Oddycha ciężko. Uderza rytmicznie i mocno w jej łono swoim. Jakby chciał wejść cały z ...