-
Być szefem cz.6 - ostatnia
Data: 01.11.2021, Autor: iamnaughty1990
... ona odeszła w kierunku baru. Nastawiłem się naprawdę na dość miły dla oka pokaz. Oczywiście tancerki miały ogromny talent ale dziewczyny mające sylwetkę wieszaka na ubrania zupełnie mnie nie pociągały. Gadając z dziewczynami przy szklance whisky co jakiś czas zerkałem na scenę w poszukiwaniu fajnych widoków. Podszedłem do sceny jak pies na skinienie tajemniczej brunetki. Chwyciła moją rękę i kazała złapać za róg majteczek. Chwyciłem je i odchyliłem. Druga ręka wyjęła stówkę z kieszeni i wrzuciła ją tam gdzie było jej miejsce. W nagrodę otrzymałem słodkiego całusa co było dość miłe jako, że mój oddech walił alkoholem. Wróciłem na swoje miejsce obejmując dziewczyny. Machnięciem ręki przywołałem kelnerkę . Przyniosła jakieś kolorowe drinki jak się okazało była to wódka z różnymi sokami. Ze szklanką w ręku zastanawiałem się czy to może się znudzić imprezującym tutaj co tydzień bogaczom. Kiedy pęcherz się zapełnił swoje kroki skierowałem do toalety. Wszedłem do kabiny i zwymiotowałem ostatniego drinka. Po wszystkim nadal czułem smak gorzkiego grejpfruta. Umyłem ręce a potem kilka razy obmyłem twarz zimną wodą. Czułem, że czasy dawnych imprez minęły bezpowrotnie a mój żołądek coraz bardziej wyczulał się na jakość alkoholu. Wracając dostrzegłem między dziewczynami tamtą brunetkę. Przez chwilę myślałem, że mam zwidy z powodu alkoholu. Kiedy do nich dołączyłem przedstawiła się i podziękowała za stówkę. - Długo tutaj pracujesz?- zapytałem. - Kilka lat. - Wielu ...
... bogaczy tu przychodzi? - Głównie faceci chcący pooglądać. Nie wiele kasy dają. Twoja stówka wiele dla mnie znaczy. - Nie mów, że są bardziej skąpi ode mnie… - Są. Najgorsze są te obleśne, grube świnie udające milionerów. Chcieliby tylko łapać za cycki a napiwku wcale. - Ile jest dziewczyn na zmianie? - Przez całą noc dwadzieścia. Ja już skończyłam. Zaraz wchodzą nowe. - Może te będą bardziej kształtne- dodałem. - A ja ci się nie spodobałam? -zapytała zdziwiona. - Z tej pierwszej zmiany ty przypadłaś mi do gustu. Uśmiechnęła się lekko i przełożyła nogę za nogę. - Czego szukasz? Masz przecież dwie takie kotki ze sobą. Dziewczyny zareagowały uśmiechem na ten komplement. - Bo ja wiem? Szukam czegoś nowego w życiu. - Niezdecydowany z ciebie facet. - Może trochę. - Co robicie tutaj w mieście? Wcześniej was nie widziałam. - Przyjechaliśmy na targi. - Jesteś nerdem? - Nie. Przyjechałem pooglądać sprzęt. - Czy raczej się zabawić? -zapytała z ironicznym uśmieszkiem na twarzy. - Dzisiaj zabawić a jutro zwiedzać. - Więc? Wzruszyłem ramionami nie do końca wiedząc czego chcę. - Zaczekajcie chwilę. Spojrzałem na dziewczyny i sięgnąłem po drinku z niesionej przez kelnerkę tacy. - Czy wam nie będzie przeszkadzać towarzystwo Anety? Spojrzały na siebie wybuchając śmiechem. - Co? - Ty jesteś szefem. Pytanie czy poradzisz sobie z trzema. Zadowolić tyle dziurek… - Może być ciężko ale wymyślę coś. - Idziemy? ...