-
Ty jesteś poje...
Data: 05.12.2021, Kategorie: Tabu, Hardcore, Autor: RafalBrzozowski27365
... mi się obraz Kasi, która zabroniła. Co teraz zrobić? Skosztować mimo zakazu? Przecież i tak Ją przed chwilą pierdoliłem. Co za różnica? Nagle oprzytomniałem i dotarło do mnie, że przecież Marta może się zaraz obudzić lub może nas ktoś zobaczyć. Poprawiłem sukienkę Marty, założyłem Jej szpileczki, zastanawiając się przy tym, czy ten mokry ślad, który pozostawiła Kasia na pończoszkach będzie widoczny gdy wyschnie. Pogładziłem Martę po buzi i przesiadłem się na miejsce kierowcy. Odchyliłem fotel i próbowałem zasnąć. Bez szans. Przed oczyma miałem to co się tu przed chwilą działo. Serce kołatało jak dzikie. Myśli goniły jedna za d**gą. Co teraz będzie? Jak będzie wyglądało jutro? Jak to wpłynie na nasz związek. Czy Marta się czegoś domyśli? Miliony pytań bez odpowiedzi. – Śpisz? Krótkie pytanie przerwało moje rozmyślania. Spojrzałem w lusterko. Marta siedziała na środku tylnego siedzenia i poprawiała sukienkę. – Nie, leżakuje sobie, jak się czujesz? – Stabilnie, długo spałam? Która w ogóle jest godzina? – 02 38. – O jeny, to trochę spałam, Weź zapal mi światełko. Marta sięgnęła po swoją torebkę i wydobyła z niej małe lusterko. Poprawiła włosy i przyglądała się uważnie. Przyłożyła palec do kącika ust i zawiesiła się na chwilę. Widziałem grymas zagubienia na Jej twarzy. Zmarszczyła brwi, a językiem przeciągnęła po policzkach. Przysiągłbym, że w Jej minie widziałem coś w rodzaju ...
... zadowolenia. Spojrzała w moją stronę. – Ty tu cały czas byłeś? – Tak, czuwałem nad Tobą. – Yhym czuwałeś…- powiedziała cicho pod nosem. – Słucham? Marta wyciągnęła szminkę i poprawiła usta. Widziała, że się na Nią gapie. – Co? Nic przecież nie mówiłam… rzuciła z lekkim uśmiechem…-wracajmy do klubu. Wysiedliśmy i ruszyliśmy do wejścia. Chwyciła mnie pod rękę i obdarzyła szerokim uśmiechem, a w Jej oczach było coś dziwnego. Niezwykłym uśmiechem, nigdy wcześniej nie widziałem by tak się kiedykolwiek uśmiechała. Czy to możliwe by się domyśliła? Gdyby tak było to pewnie nie wyszedłbym żywy z tego auta. A może jednak się domyśliła i Jej się to spodobało? Po dzisiejszej nocy nic mnie w sumie nie powinno dziwić. Więc ten grymas zadowolenia wynikał z tego, że widocznie Jej zasmakowałem. Nie, nie Marta jest przecież dziewicą, skąd by znała ten smak? Chyba że jednak nie o wszystkim mówi przyjaciółką i wcale nie jest taką za jaką ją wszyscy uważają. Nieważne. To było niezwykłe, a przecież noc się jeszcze nie skończyła… Od autora do czytelniczek. To moje pierwsze opowiadanie, jeśli się podobało fajnie byłoby wiedzieć co konkretnie. Może pokusiłbym się o kontynuację i wiedziałbym w którym kierunku zmierzać. Chętnie również przyjmę naoczne "dowody uznania", a jeśli czytając moje opowiadanie zrobiłaś Sobie dobrze, to nawet jesteś mi to winna ;) Enjoy Kontakt: [email protected] gg 71639630