1. Chwila słabości cz. 2/3


    Data: 28.01.2022, Autor: Martysia

    ... gorących ustach patrząc z lubością jak połyka nektar spijając go do ostatniej kropli. Nie mógł mieć dość przyglądając się jak jego przyjaciel znika w ustach Pani Agaty i błyszczy od jej śliny. Nie zamienili nawet słowa, ale doskonale się zrozumieli. Materac małżeńskiego łoża uginał się rytmicznie, kiedy przyjęli pozycję na jeźdźca. Ich ciała były teraz bardzo blisko, splecione w nieprzyzwoitym uniesieniu. Michał pozwolił całkowicie się zdominować, w końcu był tylko uczniem, ona nauczycielką… Agata w przekonaniu, że ona dyktuje tutaj warunki oraz ustala zasady kręciła zgrabnie biodrami mocno się na niego nabijając. Czerpała z tego ogromną przyjemność, ale wiedziała, że zbliża się ten moment… Kiedy mąż wyjeżdżał na wielomiesięczne delegacje nie stosowała antykoncepcji, przecież nie było takiej potrzeby. Teraz trwoniąc swoją wierność mocno tego żałowała.
    
    Wiedziała, że zaraz dojdzie i dawało jej to wielką satysfakcję. Chciała wytrzymać niemal do samego końca, a kiedy ten nadszedł… poczuła jego silne dłonie na swoich biodrach. Docisnął ją do siebie i obficie wypełnił jej rozpalone wnętrze.
    
    - Chcę zostać sama- wycedziła przez zęby kiedy kilka chwil później opadła zdyszana na łóżko. Kiedy nie usłyszała żadnej reakcji patrząc w sufit dodała: ubierz się i spierdalaj z mojego domu.
    
    Dopiero kilka minut po tym jak wyszedł wstała z łóżka by przekręcić zamek w drzwiach. Mimo nocnego mrozu ubrała szlafrok i wyszła na balkon zapalić papierosa. Kiedy wróciła do sypialni sięgnęła do barku. Zdążyła wypić całą butelkę kiepskiej jakości wina nim urwał jej się film.
    
    -------
    
    Marzec 2007
    
    - Agata, nie rób sobie jaj…
    
    - Niestety to nie są żarty…
    
    - Kurwa mać. On już wie?
    
    - Nie, i nigdy się nie dowie.
«12»