1. Mama Mojej Przyjaciółki


    Data: 08.04.2022, Autor: iskra957

    ... sięgnęłam zapięcia stanika, chcąc wyswobodzić jej piersi. Miałam problem z odpięciem, nadmiar pozytywnych emocji zmieszany z lekkim stresem dawał o sobie znać. Weronika pomogła z uśmiechem, rozpinając stanik. Przesuwałam powoli ręce po obwodzie, zdejmując stanik. Odkryłam całkowicie jej ogromny biust, który był powiększany. Wiedziałam to od Kaśki i było to widać, lecz nigdy mnie to nie zraziło. Wpatrywałam się w jej piersi objeżdżając je delikatne dłońmi. Moje małe rączki nie były w stanie ich uchwycić. Były naprawdę piękne i jędrne, nachyliłam się by móc skosztować jej lewej. Ustami i językiem rozpoczęłam sytą zabawę z jej sutkiem. Wplątywała swoją rękę w moje włosy, na których czułam muskające jej usta i gorący oddech stawający się bardziej spłycony. Napawałam się smakiem jej piersi i przyjemnością jakiej dostarczałam Weronice tym działaniem, w reakcji na które przechylała się, opadając plecami na łóżko. Ujęłam jej twarz znów całując, Weronika pozbawiała mnie szortów i po chwili mnie przewróciła na plecy, co wywołało u mnie śmiech, którym ją zaraziłam. Po kilkunastu sekundach jednak spoważniała i obdarowywała mnie gorącymi pocałunkami po ciele patrząc mi w oczy, wypowiadając.
    
    - Jesteś taka śliczna…taka zgrabna…taka delikatna i zmysłowa – słowa te wzbudzały u mnie wypieki na polikach i motyle w brzuchu
    
    - Naprawdę?
    
    Na te pytanie nic odpowiedziała tylko z ognistą zalotnością przeszła z pocałunkami na usta głęboko się w nich zatapiając. Zrozumiałam, że tak i nie ...
    ... zadawałam więcej głupich pytań. Przyssała się do moje lewej piersi. Równocześnie przyłożyła dłoń do krocza, które masowała, pieszcząc moją wilgotną kobiecość. Wciąż się chichotałam w reakcji na tę rozkosz, lecz sytuacja była dla mnie jak najbardziej poważna. Tuliłam jej twarz do piersi, na co ssała intensywniej. Przechodziła ustami niżej, palcami zaciskała pieszczotliwie moje sutki,. Po chwili za ustami poszły w ruch paluszki niczym ręce pianistki wystukujące muzykę na mnie. Twarz Weroniki znalazła się nad moim kroczem, nad którym odprawiała ze skupieniem rytuał muskając ustami materiał majtek. Krew we mnie była na granicy buzowania a namiętnej ekscytacji. Kciukiem masowała mnie po kobiecości patrząc na mnie płomiennie. Chwyciła za gumkę i w zmysłowy sposób pozbawiła mnie majtek. Przyłożyła kolejno całą rękę do krocza. Gładziła i głaskała delikatnie moją kobiecość, całując mnie rozgrzewająco po ciele. Następnie zbliżyła swoją twarz i poczułam jej oddech na swojej cipce. Krążyła noskiem nad nią, implikując że byłam bardziej spragniona. Czekałam aż dotknie mnie i zabierze do raju. Odkładała to w czasie, jakby się drocząc. Zniecierpliwienie we mnie dawało się odczuć. W końcu to nastąpiło, pocałowała mój rozpalony skarb, co podziałało jak dotyk anioła. Najpierw powoli, bacznie obserwując mowę mojego ciała i wsłuchując się w mój oddech. Zbadawszy moje reakcje, rozpędzała swoje tempo naprzemiennie z lekkimi wyhamowaniami, sprawiając, że drżałam z rozkoszy. W jej pieszczocie była ...
«12...101112...16»