-
Nieodpowiedni cz. I
Data: 18.04.2022, Autor: Madlajn
- Chyba już najwyższy czas iść na te zajęcia. - Daj spokój, nie musimy być zawsze na czas. Kawa i idziemy bo myślę, że mimo wszystko nie przeżyję tych zajęć – rzuciła Alicja. Dziewczyny zamówiły kawę, dwie duże kawy i nie spiesząc się ruszyły na zajęcia. Wreszcie weszły do małej sali ćwiczeniowej ale zajęcia jeszcze się nie rozpoczęły, rozejrzały się, nie dostrzegły osoby, która wyglądałaby na wykładowcę. Usiadły w tyle sali, tylko dlatego żeby nie rzucać się za bardzo w oczy. Nagle od komputera przy którym siedziało dwóch można by powiedzieć studentów, jeden wstał i podszedł po biurka. - Dzień dobry, mam na imię Filip i przez kolejny semestr będziecie mieli ze mną te zajęcia. Zarówno ćwiczenia jak i wykłady. Dziewczyny zdziwione spojrzały na siebie. - Że what ? Jak ? Przecież on wygląda jakby dopiero co skończył studia – szepnęła Alicja. - Nie wiem co się dzieję, ale coś czuję, że to nie będą aż tak nudne zajęcia jak zakładałyśmy – uśmiechnęła się Kasia. - To teraz proszę po kolei zapraszam osoby z listy po ćwiczenia, które muszą być wykonane do końca tego semestru. Przy wpisywaniu się na listę prosiłbym o wpisanie swojego adresu mailowego w przypadku jakichkolwiek pytań z mojej strony będzie to przydatne. Zadania musicie oddać do końca semestru, jeszcze zanim zacznie się sesja żeby być dopuszczonym do egzaminu, w przeciwnym razie nie uzyskacie zaliczenia. Po rozdaniu i omówieniu zadań profesor pomagał studentom je rozpocząć, sprawdzając na bieżąco ...
... ich postępy. Widząc, że Kasia ma problem usiadł obok i zaczął tłumaczyć, nie spuszczając z niej wzroku. - Wszystko jasne, czy coś jeszcze trzeba wyjaśnić ? –zapytał. - Myślę, że wszystko jasne. Chociaż jeżeli miałabym jakiś problem to mogłabym podejść po zajęciach na konsultacje z pytaniami ? – uśmiechnęła się. - Oczywiście, po to tu jestem – odpowiedział wstając i ruszył w stronę swojego biurka – Jeżeli ktoś z was miałby jakiś problem to zapraszam na konsultacje w środy od godziny 16:30 – powiedział uśmiechając się dyskretnie do dziewczyny. - Stara on jest… Idealny – westchnęła Alicja. - Okaże się z czasem. Zobaczymy jaki jest jeżeli chodzi o zaliczenie. Czy będzie naprawdę ciężko. Dobra dość, chodźmy już dzisiaj na zakupy, wieczorem mamy iść do klubu a ja nie mam co na siebie włożyć i nie mamy nic ciekawego poza bezsensownymi wykładami, na których tylko stracimy czas. - Racja. Chodźmy. Dziewczyny w drodze do wyjścia wpadły, a raczej Kasia zbiegając ze schodów wpadła na swojego nowego profesora gubiąc przy okazji plik kartek z zajęć, które niosła w ręce. - Jeju przepraszam, to przez pośpiech – rzuciła wystraszona. - Nic się nie stało – odpowiedział pomagając zbierać notatki porozrzucane po całym korytarzu – Proszę. Musisz sobie je tylko poukładać. – podał Kasi kartki, uśmiechając się. - Dziękuję, jeszcze raz przepraszam i do widzenia. - Do zobaczenia – odpowiedział idąc do góry, odprowadzając wzrokiem dziewczyny. Zakupy udały się jak nigdy. ...