-
Wymiana w USA
Data: 09.06.2022, Kategorie: Geje Autor: Luk Luk
Zbliżał się koniec wakacji, a ja nie mogłem się go już doczekać. Tego dnia wyjeżdżałem na roczną wymianę do USA, udało mi się to, dzięki dobrym wynikom w kilku olimpiadach. Moją amerykańską rodziną miało być małżeństwo w średnim wieku oraz ich dwójka dzieci, którzy podobnie jak ja chodzą do liceum. Rozmawiałem z nimi wcześniej kilkukrotnie, wydawali się bardzo w porządku, podobnie jak ja nie mogli doczekać się mojego przyjazdu. Ekscytację wywoływał we mnie również fakt, że rodzina, u której miałem się zatrzymać mieszkała w pięknej okolicy, dom z basenem, wielki ogrodem. Musieli mieć sporo pieniędzy. Lot trwał 11 godzin, delikatnie zestresowany i zmęczony wylądowałem na lotnisku w Miami, na Florydzie było jeszcze bardziej gorąco, niż w Polsce. Po wyjściu z samolotu i przejściu kontroli paszportowej wyszedłem na wielką halę przylotów i zacząłem się rozglądać, w końcu dostrzegłem wielkiego mężczyznę, który trzymał kartkę z napisanym moim imieniem - Lucas. Mam na imię Łukasz, ale tak było prościej. Podszedłem do niego i przywitałem się, był to Mike, głowa rodziny, około 50 letni, postawny mężczyzna. Zaskoczyło mnie to, że jest sam. Przywitaliśmy się i po wymienieniu grzecznościowych zwrotów o samopoczucie wskazał rękę, abyśmy udali się do wyjścia w stronę parkingu. - strasznie gorąco - zagaiłem - o tak, zapomnieliśmy ci powiedzieć, jaka jest u nas temperatura, bałem się nawet, że przyjedziesz w kurtce - zażartował Mike - wygooglałem pogodę - odpowiedziałem z uśmiechem, chociaż ...
... faktycznie nie spodziewałem się aż takiego upału. Ubrany byłem w turkusowe spodenki i biały t-shirt - chodź, wsiadamy - doszliśmy na parking i mój gospodarz wskazał na wielkiego Land Rovera - w środku będzie chłodniej. Włożyliśmy moje bagaże do środka i ruszyliśmy, po paru minutach wyjechaliśmy na autostradę - cieszę się, że w końcu jesteś, świetny z ciebie chłopak - usłyszałem i poczułem, jak Mike wielką ręką klepie mnie po kolanie, cały czas uśmiechając się przy tym. Byłem szczupłym gościem o młodym wyglądzie, ale ucieszył mnie ten komplement, chociaż zdawałem sobie sprawę, że tutaj zawsze się tak mówi, taka kurtuazja. - a gdzie jest Pana żona i dzieci? Zostali w domu? - oh, nie... Nie mieliśmy ci czasu powiedzieć - Mike mówił z wyraźnym zmieszaniem - trochę się z Sarą pokłóciliśmy, wyjechała z dziećmi do swoich rodziców, ale nie martw się, wrócą niedługo, to niestety nie pierwszy raz - przykro mi - odpowiedziałem zaskoczony - kontaktowałem się z Twoją szkołą i koordynatorem wymiany, wszystko jest ustalone, będzie fajnie, zobaczysz - mówiąc to położył dłoń nad moim kolanem i ścisnął je delikatnie Podróż trwała około 40 minut, rozmawialiśmy w tym czasie o moich planach na roczny pobyt, Mike zapewniał, że w wolnym czasie będziemy jeździć po kraju zwiedzając najbardziej kultowe miejsca. Nie wiem tylko czy miał na myśli naszą dwójkę, czy również jego rodzinę. Miałem nadzieję, że to drugie. Gdy zajechaliśmy byłem w szoku, jak piękny domu przyjdzie mi zamieszkać. Olbrzymi teren ...