-
Zboczona korepetytorka matematyki czesc 1
Data: 17.06.2022, Kategorie: Inne, Autor: TWG437
Mam na imię Remigiusz, mam 16 lat. Nie jestem jakimś super przystojnym chłopakiem, długie blond włos, brązowe oczy i 170 cm wzrostu. Raczej z charakteru cichy i zamknięty w sobie.W tym wieku jak wiadomo hormony już mocno buzują, więc często się masturbuję, oglądając pornole, czytając opowiadania erotyczne oraz wymyślając w głowie zboczone historie. Swojego pierwszego razu jeszcze nigdy nie miałem.Jestem bardzo słaby z matmy, ledwo zdaję więc rodzice postanowili zapisać mnie na korepetycje. Tata znalazł jakąś korepetytorkę na OLX, mówił że młoda studentka i że spodobają mi się lekcje z nią, wtedy jakoś jeszcze nie zdawałem sobie sprawy co może się wydarzyć. Tata wykrakał, zajęcia bardzo mi się spodobały, ale nie ze względu na styl nauczania, tylko ze względu na korepetytorkę.Pani Gabrysia ma 24 lata, jest wysoką (około 185 cm wzrostu) blondynką w okularach. Pierwsze zajęcia były zajęciami zapoznawczymi, ja opowiadałem o sobie, Pani Gabrysia o sobie, bardzo dobrze się z nią rozmawiało więc zapytałem:- Ma Pani chłopaka albo męża? - zapytałem niepewnieNie, nie mam - odpowiedziała, ale widziałem że się zarumieniłaPani Gabrysia szybko zmieniła temat, do którego przez dłuższy czas nie wracaliśmy. Ja jednakże podczas każdych zajęć podziwiałem krągłości i piękne nogi Pani Gabrysi, zaś po powrocie do domu szedłem do łazienki i waliłem konia do zdjęć Pani Gabrysi na FB i erotycznych wyobrażeń jej nagiego ciała.Kolejne tygodnie mijały, Pani Gabrysia mnie uczyła bardzo dobrze, zaś ja ...
... chcąc jej zaimponować uczyłem się bardzo pilnie, choć było to bardzo trudne.Pewnego dnia jak co tydzień szedłem na korki, dziś byłem jednak bardzo szczęśliwy ponieważ dostałem 5 ze sprawdzianu z logarytmów który nie był dla mnie prosty. Nie mogłem się doczekać jak powiem o tym Pani Gabrysi.Pani Gabrysia mieszka na ostatnim piętrze 10 piętrowego bloku na jednym z miejskich blokowisk. Dzwonię na domofon, chwilkę czekam, Pani Gabrysia odbiera:- Tak, słucham?- Dzień dobry, to ja Remek - odpowiadamPani Gabrysia otwiera mi drzwi, windą wjeżdżam na górę. Pani Gabrysia stoi w otwartych drzwiach i czeka na mnie.- Cześć Remek, coś ty taki szczęśliwy?- Dzień dobry proszę Pani, zaliczyłem sprawdzian z pierwiastków - odpowiadam- Ale wiesz że z dwójki nie masz się co cieszyć prawda - odpowiada z sarkazmem przepuszczając mnie w progu- Ależ proszę Panią! - mówię wzburzony, zdejmując buty - Dostałem 5! - dodaję z uśmiechem- Remek, barwo - odpowiada Pani Gabrysia, widać że jest w lekkim szoku - widać że 6 miesięcy nauki na coś się przydało- Oj tak proszę Panią - mówię wchodząc do salonu z lekkim niedowierzaniem patrząc na kanapęPani Gabrysia zauważa moje zakłopotanie i mówi:- Przepraszam nie posprzątałam, byłam na kobiecych zakupach- Nic się nie stało - mówię z uśmiechem patrząc na leżące na kanapie 3 pary damskiej koronkowej bielizny- Nie, nie przepraszam, nie powinieneś tego widzieć - bierze bieliznę do ręki- Przecież nic się nie stało - a następnie wysmyka mi się - na pewno musi Pani w niej ...