-
Grill pełen niespodzianek..
Data: 20.06.2022, Autor: Mandaryna
... kutasów. Miałyśmy ja wszędzie. To co nie zostało połknięte spływało po twarzy, cyckach i włosach... Ten super ekspres, dojechał do stacji końcowej.. Po wspólnej kąpieli z dziewczynami. Postanowiłam się położyć. Dla mnie był to koniec.. Słońce przedzierało się przez kotary. Lecz nie to mnie obudziło. Lezałam na boku, z wypiętym tyłkiem. W którym miałam fiuta. Nie obracałam się, wiedziałam że to kutas Nicolasa. Przygryzałam wargi, z rozkoszy.. Mój oddech przyśpieszał, z każdym pchnięciem. Wypięłam się bardziej. Mógłby mnie ruchać i ruchać, lecz nadszedł czas i na niego. Spuścił mi się na pośladki... I w milczeniu wyszedł. Leżałam uśmiechnięta i zadowolona z pobudki. Której był ciąg dalszy. W zalaną spermą cipe wszedł Wiktor. Który jak kolego wyjebał mnie na dzień dobry. Jak Nikolas zlał się na mnie. - Dzięki i podziękuj koledze - rzekłam obracając się. - To my dziękujemy - odparł stojąc z gumką w dłoni. Zeszłam na dół. Maks z rodzinką i moim mężem pływalni w basenie. - Chodź do nas... - Raz ze nie umiem pływać, a dwa jestem cała w spermie... - Mówiłam że pobudka się uda ha ha - rzekła Ewa - Dzięki lubię takie ha ha.. Tak spędziliśmy weekend. Konsekwencją tej wizyty, są wydarzenia które opiszę innym razem. Sylwia.