1. Stosunkowo udany zakup


    Data: 30.06.2022, Autor: Shogun

    Piękna smukła talia, długie nogi. Śliczna okrągła, przyjazna twarz z ogromnymi zielonymi oczami. Mały nosek i pełne usta czereśniowego koloru. A to wszystko okolone burzą ognistych rudych loków. Miała na sobie tylko czarną koronkową bieliznę, która doskonale podkreślała wszystkie jej kobiece atuty, pełne piersi i zgrabny tyłeczek. Tak, tak właśnie prezentowała się moja bogini.
    
    Podeszła do mnie, spojrzała w oczy i nagle... pocałowała. Wczepiła drapieżnie palce prawej dłoni w moją czuprynę. Cóż to był za pocałunek! Poczułem, jak moje ciało się elektryzuje. Hamulce zaczęły puszczać. Krew powędrowała w okolicę lędźwi, budząc uśpionego do tej pory wojownika. Prawą ręką objąłem ją w tali i przyciągnąłem do siebie. Nasze języki się spotkały. Wykonywały istny taniec namiętności.
    
    Wydała z siebie delikatne westchnienie, narastało w niej pragnienie i pożądanie. Czułem dreszcze jakie przechodziły przez ciało kobiety.
    
    Sam również nie mogłem się powstrzymać. Mój penis był już w pełnej gotowości. Również byłem gotów do boju, do zatracenia. Złapałem ją za pośladki i podniosłem w górę. Instynktownie oplotła nogi dookoła mojej tali.
    
    Przerwała nasz pocałunek i szepnęła do ucha:
    
    - Bierz mnie, tu i teraz.
    
    Przygryzła mi ucho. To był ten znak, znak tego, że idziemy na całość.
    
    Nie musiała mówić nic więcej.
    
    Przeniosłem ją kilka metrów i delikatnie posadziłem na stole. Jednym płynnym ruchem zdejmuje jej stanik. Jej piersi są nabrzmiałe z pożądania.
    
    Powolnym ruchem kładzie ...
    ... się na stole. Ręce umieszcza nad głową, a prawą nogę prowokująco zgina w kolanie.
    
    - Choć do mnie - szepcze ponętnie.
    
    Testosteron uderza mi do głowy, serce wali jak szalone, ale udało mi się nad sobą zapanować. Nie śpieszę się. Chwytam delikatnie jej zgiętą nogę i prostuje ją. Na początek składam delikatny pocałunek na jej stopie, stopniowo idę wyżej. Łydka, udo, delektuję się każdym centymetrem jej ciała, jej zapachem. Jest pyszna, taka miękka i delikatna w dotyku. Czuję jak pod wpływem moich pocałunków wygina swój tułów.
    
    W końcu docieram do ostatecznej bazy. Powolnym ruchem zdejmuję z niej majteczki i rzucam je na podłogę. Lecz nie idę od razu do ostatniej bazy. Omijam kwintesencję kobiecości i wędruję wyżej. Słyszę jej przyspieszony oddech, gdy pieszczę ustami brzuch, gdy delikatnie ugniatam jej piersi. Czuję jej twarde brodawki Zaczynam pieścić je językiem, smakować. Istne pyszności. Słyszę ciche stęknięcia. Nie może się doczekać, lecz jeszcze trochę, niech pozwoli mi się podelektować, jeszcze trochę.
    
    Znów idę wyżej, moje usta wspinają się po szyi, aż do jej twarzy i pięknych ust.
    
    Nie mogła się powstrzymać, pocałowała mnie... nie, pożerała mnie.
    
    - Zrób to – powiedziała, patrząc mi w oczy. Zrób to Jakub, chcę cię poczuć w sobie całego.
    
    Nie musiała drugi raz powtarzać, wiedziałem co mam zrobić. Jej ciało drgało i lekko wyginało się pod każdym moim dotykiem. Była gotowa.
    
    Zdjąłem bokserki. Mój członek był twardy niczym kamień. Boleśnie pulsował z nadmiaru ...
«12»