-
Lawka
Data: 25.09.2022, Kategorie: Inne, Autor: Wrong Silence
Był kolejny ciepły dzień, niby nic nowego, ale Ona właśnie dziś była umówiona na coś więcej z nieznajomym. Mocnym skrótem - od czterech dni nie funkcjonowała normalnie. Wiele zwykłych, codziennych obowiązków wykonywała automatycznie, bo myśl „jaki On będzie” nie dawała Jej spokoju. Nieustannie sobie coś wyobrażała, czasem nawet miała wrażenie że niemal czuje Jego ciepły dotyk na skórze. Nie mówiąc już o tym, że w nocy nie potrafiła spać. Na samą myśl o dzisiejszym dniu Jej cipka robiła się mokra. Pragnęła się w końcu wyszaleć, dojść, może nawet kilka razy, a już na pewno poczuć go w sobie. Na szczęście dla Niej cztery doby w ciągłym biegu minęły bardzo szybko, i wreszcie przyszedł ten dzień. Umalowana, wypachniona, w jaskrawej sukience i szpileczkach ruszyła na wieczorne spotkanie, które miało się odbyć na zwykłej parkowej ławeczce. Gdy już dotarła samochodem na miejsce, otwarła drzwi i stawiając pierwszy krok poczuła, jak bardzo jest podniecona. Przez całą tą krótką trasę nie potrafiła przestać myśleć, w jaki sposób, i jak, On Ją zaspokoi, ale dopiero teraz uświadomiła sobie, że jest mokra już na starcie. Nerwowo stawiała kolejne kroki, a z każdym kolejnym nie dość, że zbliżała się do swojego celu, to jeszcze czuła, jak wiatr przyjemnie oplata Jej przemoczoną od soków cipeczkę. Gdy sądziła, że dotarła na miejsce zaczęła się nerwowo rozglądać dookoła, ale niestety… nikogo nie widziała… Dochodziła noc, Ona też by chciała choć ten jeden raz dzisiaj, ale to co Jej pozostało to ...
... zerkać i szukać dalej. Idąc przed siebie patrzyła raz na prawo, raz na lewo, by wtem poczuć, jak ktoś czule obejmują Ją od tyłu. Zdążyła jedynie usłyszeć ciepłe: „W końcu Cię mam!”, a już nerwy odebrały Jej głos. Niezdarnie obróciła się przodem do Niego, a On trzymając w dłoniach Jej biodra, wskazał na ławkę prosząc by właśnie na tej usiadła. To nie był przypadek. Zlokalizowana raczej na uboczu, aniżeli w okolicach centrum parku. Pewne było to, że znajdowała się w mocno zaciemnionym miejscu, ale fakt ten akurat Ją nakręcał. W końcu oboje wiedzieli jak ten wieczór się zakończy. Prowadzona przez Niego stanęła przed nią, obróciła się, usiadła, a zarzucając nogę na nogę czuła jak wilgoć z Jej cipki rozciera się na Jej udach. Nie było to do niej podobne, ale starała się zachować spokój i przestać o tym myśleć. On usiadł zaraz obok Niej kładąc swoją dłoń na Jej udzie. To był gwóźdź do trumny. Rozpalona i równie mocno spanikowana zdjęła nogę, po czym mocno je rozchyliła, zachęcając Go do tego, żeby na udzie nie poprzestał. Nie potrafiła niczego z siebie wydusić, a On widząc co się właśnie stało nawet nie miał potrzeby z Nią rozmawiać - nie po to tutaj przyszedł. Rozejrzał się tylko wokół. Całe szczęście - nikogo nie było. Uklęknął przed Nią i obiema dłońmi zaczął pieścić wewnętrzną stronę ud. Ona chcąc więcej uniosła nieco swoje biodra, a dookoła można było poczuć przyjemny zapach podniecenia, którego nie dało się w żaden sposób ukryć. Zerknął w głąb, pomiędzy Jej uda i choć było już ...