-
Tak powinno się godzić
Data: 26.09.2022, Autor: KobietaZagadka
- Nie masz racji! - Dlaczego nie możesz zaakceptować tego, że mam inne zdanie niż Ty! Sama już podniosłam głos, ale bardzo nie lubię się z nim kłócić. Usiadł właśnie na kanapie obok mnie, ale widzę, że już go nosi. Tak samo jak mnie, źle na mnie nasze kłótnie wpływają. On tak samo jak ja jest uparty. Ale w końcu nie wytrzymuję. Musze coś zrobić, przecież to nie ma sensu. Kiedy tylko o tym pomyślałam przysunął się do mnie. Ciekawe co planuje zrobić. Patrzy mi głęboko w oczy, ale chwila, czy ja dobrze widzę, że w spodniach zrobiło mu się dość ciasno? - Widzisz co zrobiłaś? - zapytał mnie, cały czas patrząc mi w oczy i oczekując mojej reakcji. Pokiwałam głową na tak, nie odrywającą od niego wzroku. Rękami szukam jego rozporka. Kiedy już go znajduję, rozpinam mu spodnie. On w tym czasie rozpina swoją koszulę, rzuca ją na podłogę, zaraz po niej wstaje, ściąga spodnie.Zostaje w samych bokserkach, ale zaraz i z tym sobie poradzę. Podchodzi do mnie, podwija moja bluzkę do góry, i zaczyna pieścić piersi. Robi to trochę na złość, wie że tego nie lubię. Pora przejąć inicjatywę. Wstaję, zrzucam spódnice na ziemię, zostaje w samej koszulce i stringach. Ruchem głowy daję mu znać, żeby pozbył się bokserek. Już wie na co mam ochotę, czeka na mnie na kanapie. Zwarty i gotowy, podobnie jak ja. Siadam na nim okrakiem, odchylam majtki, on w tym czasie bierze do ręki swojego kutasa i pomaga mi go włożyć we mnie. Cudowne uczucie. Już miałam mokro, ale z każdym moim ruchem robię się ...
... jeszcze bardziej mokra. Zaczynam delikatnymi ruchami, ale jestem taka pobudzona, że muszę to wykorzystać. Łapie mnie za tyłek, wie że to lubię. Pomaga mi złapać odpowiednie tempo, cały czas nadając temu rytm. Oj, czuję że tak szybko dojdę. Jak zawsze nie powstrzymuję się w jękach, on to lubi. To jak jestem głośna. Przyspieszam, on to wyczuwa. Jestem coraz bliżej, ale też zaczyna mi brakować sił. - Zaraz dojdę... - mówię resztką sił. Zaraz po tych słowach nadchodzi mój orgazm. O jak cudownie. Samowolnie wbijam mu paznokcie w klatę. Mój krzyk pewnie słychać u sąsiadów, no cóż, życie. Widzę jego uśmiech i czuję że dłonie zaciskają się mocno na moich pośladkach. Wstaje, trzymając mnie dalej nabitą na jego penisa. Oplatam mocniej nogi wokół niego. Wiem, że długo mnie tak nie utrzyma, ale cieszę się z tej chwili. Cudowne uczucie kiedy mnie tak bzyka. Zaczynamy się całować, tak namiętnie jak mało kiedy. Czuję, że już jest zmęczony tą pozycją, ale nie przestaje. Podchodzi do łóżka i rzuca mnie na nie. Pewnym ruchem ściąga mi majtki, rzuca na podłogę. Łapie za uda i gwałtownie odwraca. Daje mocnego klapsa - to oznacza że mam się wypiąć. Posłusznie to robię. Na moim tyłeczku ląduje kolejny klaps. Mocniejszy. Po nim zostanie ślad. Słychać mój jęk, z każdym pchnięciem głośniejszy. Chwilę po nim mokre odgłosy mojej cipeczki, kiedy on zaczyna mnie posuwać od tyłu. Robi to coraz mocniej i szybciej, czuję że nadciąga kolejny orgazm. Pomagam sobie ręką i zaczynam masować łechtaczkę. On ...