1. Boże Narodzenie. Marta i kolędnicy cz. II


    Data: 07.10.2022, Autor: Historyczka

    ... z Markiem, moim uczniem... wiem, że to srogi grzech... należy mi się sroga pokuta...
    
    - My tu wszystko wiemy! Gziłaś się z nim na sianie! Pozwalałaś się chędożyć jak dziewka folwarczna! Już my tu obmyślimy ci należytą pokutę! Co myślicie kompani??? Czy nie najlepszą byłoby, żeby miała pamiątkę na całe życie?! Szkoda, że po twych bezeceństwach, haniebnym łajdaczeniu się, nie ostał ci się podarek w postaci bękarta! Ale już my to, z nakładem nadrobimy! Czyż nie kompanioni?!
    
    Turoń z Herodem ochoczo pokiwali głowami. Turoń nawet zaklekotał paszczą radośnie.
    
    - Co by ją należyte ciemiężenie spotkało, cóż jej się należy? Diable nasienie? Turowe, czy herodowe?
    
    - Wszystkie trzy! - zakrzyknął chórek zgodnie.
    
    -Ach ja biedna! Nie czyńcie mi aż takowej zniewagi... jak można tak pohańbić niewiastę???
    
    - Zniewagi? Sama żeś się pohańbiła! Swą cześć zostawiłaś w rynsztoku!
    
    Do pohańbiania mnie przystąpił turoń. Jego róg okazał się o wiele grubszy niż diabelski!
    
    Co za ostre ciemiężenie mnie spotkało! Ależ rozpychana była moja ciasna jamka! Towarzyszyło temu coraz głośniejsze klekotanie paszczy turoniowej! A także moje żałosne jęki...
«12»