1. Taka praca...


    Data: 15.10.2022, Autor: Martysia

    ... apetyczne nogi. Już na początku rozmowy podała mi numer swojego pokoju…
    
    W progu stanęła ubrana w szlafrok. Mokre włosy wskazywały na szybki prysznic.
    
    - Daj mi jeszcze chwilkę… zrób drinka- rzuciła wskazując wzrokiem na szafkę z alkoholem po czym zniknęła w łazience. To dobrze, miałem chwilę by dobrze przyjrzeć się pokojowi, miało to dla mnie duże znaczenie…
    
    Kiedy po dwóch czy trzech minutach pojawiła się ponownie zaniemówiłem. Jej okazałe nagie piersi podskakiwały kiedy zbliżała się do mnie. Cały wieczór o nich myślałem, ale prezentowały się jeszcze lepiej niż sobie wyobrażałem. Nie mówiąc już o cipce… była naprawdę idealna ze swoją górującą nad szparką elegancko przystrzyżoną, zadbaną fryzurą.
    
    - Niegrzeczna z ciebie suka- uraczyłem Weronikę komplementem jak tylko się zbliżyła.
    
    Nie zdążyła odpowiedzieć, zaczęliśmy się całować. Czułem ciepło bijące od jej ciała, czułem jego zapach, czułem jaka jest napalona i wyposzczona… Wprawa z jaką odpięła pasek moich spodni, a później rozporek była godna podziwu. Mój prężący się przyjaciel wyskoczył niemal wprost w jej wilgotne usta. Całowała go, lizała, ssała z takim zapałem i zaangażowaniem, że nawet nie zauważyła kiedy wyciągniętym z kieszeni telefonem nagrałem kilkudziesięciosekundowy filmik, w którym pochłonięta obciąganiem zagrała główną rolę.
    
    - ssij kochanie… twój mąż byłby pewnie z ciebie dumny
    
    Teksty nawiązujące do jej małżeństwa dodatkowo ją nakręcały, więc nie ...
    ... zamierzałem przestawać.
    
    - o tak, powinien zobaczyć jak jego ukochana żona spędza czas w delegacji
    
    Kiedy trenowała na mnie swoje głębokie gardło czułem, że zaraz dojdę. Chwyciłem Weronikę za włosy i pociągnąłem w górę.
    
    - Teraz moja kolej.
    
    Nie musiałem dwa razy powtarzać. Cycatka wskoczyła na łóżko i wypięła w moją stronę swoje walory krzycząc:
    
    - Wyliż moje sucze dziurki!
    
    - Poproś.
    
    - Proszę… błagam…
    
    - A co na to powiedziałby mąż?
    
    Znowu nie zdążyła odpowiedzieć, chyba żeby za odpowiedź uznać przeciągły jęk rozkoszy kiedy dobrałem się językiem do jej rozpalonej do granic możliwości cipy. To zajebiste uczucie kiedy pizda eksploduje w mocnym orgazmie pod językiem, a tutaj poszło naprawdę szybko. Zamierzałem pójść za ciosem, ale nie od razu…
    
    - Zaraz wrócę, ok?
    
    - Yhm…- Weronika przytaknęła opadając na łóżko będąc chyba jeszcze w innym świecie po mojej minetkowej akcji.
    
    Wziąłem swój telefon i zniknąłem w toalecie, gdzie wybrałem numer...
    
    - Panie Michale, przykro mi, ale miał pan rację, pana żona pana zdradza… zaraz wyślę panu filmik jako dowód, pełen materiał wideo tak jak się umawialiśmy po zrealizowaniu przelewu na moje konto.
    
    - Rozumiem…
    
    - Naprawdę mi przykro…
    
    - Cóż… spodziewałem się tego, proszę się nie przejmować, taka praca.
    
    - Niestety…
    
    Po krótkiej rozmowie wróciłem do części sypialnej. Jeszcze długo rżnąłem tej nocy puszczalską mężatkę pod czujnym okiem ukrytej przy szafce z alkoholem kamery… 
«12»