1. Facet z tatuażem (II)


    Data: 18.10.2022, Kategorie: randka, delikatnie, tatuaż, Autor: BBLKlaudi

    Następny dzień, godzina 8:00 obudził mnie dźwięk budzika. Zerwałam się szybko z łóżka niewiarygodnie wypoczęta. Zjadłam śniadanie, wzięłam szybki prysznic, rozpakowałam swoją walizkę.
    
    Dzień strasznie mi się dłużył, nie mogłam doczekać się tego upragnionego spotkania o godzinie 16:00.
    
    Moje myśli zajmowały różnorodne scenariusze tego popołudnia.
    
    Godzina 15. Zadowolona i pełna ekscytacji zaczęłam przygotowania do randki z kochankiem – delikatny, ale bardzo seksowny makijaż, najlepsza sukienka... Przygotowałam także sałatkę, którą wiem, że bardzo lubi.
    
    Punkt 16. Słyszę dzwonek to drzwi. Lekko zdenerwowana podeszłam je otworzyć. Na korytarzu stał Janek, którego tak bardzo nie mogłam się doczekać. Ucałował mnie delikatnie w policzek, po czym powiedział:
    
    - Gotowa? Wino i dobry film już na nas czeka. Czułam, że na mojej twarzy pojawił się rumieniec.
    
    - Oczywiście, chodźmy. Ubrałam moje najlepsze szpilki i wyszliśmy.
    
    Po drodze do jego mieszkania dużo rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Nie było niezręcznej ciszy, usta nam się nie zamykały. Mieliśmy tyle sobie do powiedzenia.
    
    Kiedy dotarliśmy na miejsce i weszłam do salonu zobaczyłam pięknie przygotowany stolik. Dwa kieliszki, czerwone wino, które się już chłodziło. Nie mogłam się napatrzeć i nie mogłam uwierzyć, że to sam przygotował. Puścił po cichutku muzykę – mój ulubiony kawałek. Nawet nie wiem skąd o tym wiedział. Wręczył mi piękny bukiecik herbacianych róż i zasiedliśmy do stołu. Czułam się jak w niebie. ...
    ... Jeszcze nigdy dotąd tak się nie czułam. W brzuchu czułam miliony latających motylków, a w oczach tylko jego śnieżnobiały uśmiech.
    
    - Może zobaczymy jakiś film? Co byś chciała zobaczyć? – zaproponował.
    
    - Puść co chcesz – powiedziałam bez zastanowienia.
    
    Usiedliśmy na kanapie przed telewizorem, a on puścił jakąś komedię romantyczną. W rękach trzymaliśmy kieliszki, popijaliśmy wino i rozmawialiśmy. Widziałam tylko jego ciemne połyskujące oczy i ten jego uśmiech. Nie wierzyłam w to, co się dzieje w danym momencie. Byłam ślepo zapatrzona w jego twarz. Chciałam by ta chwila wiecznie trwała.
    
    - Za chwilę przyjdę, poczekaj na mnie chwilę. Tylko nie uciekaj – powiedział z uśmiechem.
    
    Po chwili przyszedł z miską różnych owoców, jednak dominowały truskawki.
    
    - Wiem, że je lubisz najbardziej - odparł, po czym wziął jedną i zaczął mnie karmić.
    
    Jeszcze nigdy nie byłam tak rozpieszczana przez faceta. Nie chciałam, żeby się to kończyło.
    
    Karmiąc mnie, zbliżał się do mnie coraz bardziej. Miałam ochotę poczuć znów smak jego ust, ale nie zdążyłam to sobie dobrze pomyśleć, jego usta złączyły się z moimi. Znów poczułam ten smak, tą delikatność. Dreszcze przeszyły całe moje ciało. Całował mnie tak bardzo delikatnie, że to jeszcze bardziej mnie pobudzało. Zajął się moją szyją, ja pogryzałam jego ucho, co bardzo mu się podobało i podniecało. Jego dłonie wplotły się w moje włosy, spojrzał w moje oczy i powiedział:
    
    - Pragnę cię.
    
    Nie umiałam nic odpowiedzieć, pragnęłam tylko zatopić ...
«123»