1. Zdarzyło się naprawdę


    Data: 02.11.2022, Kategorie: wakacje, delikatnie, Autor: Janusz

    Podeszła do mojego łóżka ze swoim śpiworem w ręku, mówiąc że ma problem z zamkiem ;) - akurat! - pomyślałem. Ale nie spodziewałem się że sprawy przyjmą aż taki obrót!
    
    Znałem ją od dwóch tygodni, sprawy się potoczyły błyskawicznie, nagle jesteśmy razem na wakacjach - z dużą grupą starych znajomych, a ja jestem razem z Nią w pokoju. Jak to się mogło stać? Jednak chyba ktoś pomógł losowi, i chyba to była ona, widziałem jak rozmawiała z koleżanką rozdzielającą klucze do pokojów.
    
    Nie mogłem uwierzyć w to, że jakaś dziewczyna może mieć na mnie ochotę, a w dodatku że jest zdolna do takich posunięć. A tymczasem leżałem w samych bokserkach - wyciągnięty na łóżku, a obok mnie siedziała dziewczyna ubrana tylko w piżamkę. Byliśmy daleko od domu, sami..... miałem ogromną ochotę pieścić ją i
    
    całować ale miałem też opory.
    
    I od tego zacząłem, przesuwając dłonią po jej udzie powiedziałem że musimy porozmawiać, wyznałem jej szczerze: - nic do Ciebie nie czuję i nie chcę mieć zobowiązań, ale jednak mam ochotę kochać się z Tobą..... taka jest prawda- (do dzisiaj jestem z siebie dumny. Milczała przez chwilę, po czym powiedziała
    
    krótko "spoko".
    
    Nie mogłem w to uwierzyć! znam ją od dwóch tygodni, a ona właśnie mi mówi że chce się ze mną kochać, nie jestem ani bardzo przystojny, ani figurą nie zachwycam, ale jednak!
    
    - Chyba najwyższy czas zająć się Twoim śpiworem - powiedziałem wyjmując jej go z ręki, - Chyba nie będzie Ci potrzebny?, wstałem z łóżka, żeby zamknąć drzwi na ...
    ... zamek, podszedłem do niej, siedziała na łóżku, przysunąłem się blisko, przywarłem kroczem do jej ramienia, po czym z powrotem się położyłem obok niej. Teraz zdecydowanie położyłem rękę na jej obnażonym udzie, a drugą ręką objąłem ją i szepnąłem żeby się położyła.....
    
    Byliśmy blisko siebie, drżącymi rękoma przytuliłem ją i zaczęliśmy się całować, rękoma błądziłem po jej ciele, tuliłem do siebie, odnajdywałem przez piżamę piersi, delikatnie masowałem, ugniatałem. Całowała mnie jak szalona, odwzajemniała pieszczoty, gładziła mnie po torsie nie przestając całować.
    
    Włożyłem rękę pod jej piżamkę, odnalazłem cudownie aksamitne piersi, zacząłem je ugniatać, w końcu rozpiąłem guziczki piżamki, i odsłoniłem jej biust.
    
    W świetle latarni które się przebijało przez firanki wyglądały ponętnie, przypatrując się przez chwilkę pochyliłem się nad jej biustem i zacząłem całować, przygryzać delikatnie sutki, wtulać się w jej obfity biust. W ogóle była puszysta, ale podobało mi się to. Położyłem obydwie dłonie na jej piersiach i delikatnie ale rytmicznie zacząłem je ugniatać, całując ją cały czas, po szyi, po piersiach, po brzusiu. Leżała z przymkniętymi oczyma, nie wiedziała co zrobić z rękoma, głaskała mnie po głowie, po plecach. Nagle uniosła się na łokciach, po czym usiadła. Usiadłem naprzeciw niej, zdecydowanym ale powolnym ruchem zdjąłem górę jej piżamki, gładząc przy tym delikatnie jej ramiona, jej piersi, jej ręce.
    
    Odwzajemniała dotykiem delikatne pieszczoty, gładziła mnie po ...
«123»