1. Bajki dla dorosłych. Kopciuszek cz 4


    Data: 11.11.2022, Autor: Danielek99

    Nadszedł w końcu dzień balu. Izabela wraz z córkami, specjalnie na tę okazję kupiły nowe suknie, dzięki którym miały zdobyć uwagę księcia oraz innych młodych dostojników. Cała trójka wybrała kreacje które idealnie podkreślały ich ponętne kształty. Z zazdrością na to wszystko spoglądała Kopciuszek, której Iza zabroniła na wyjście. Gdy tylko kobiety wyszły z domu, młoda dziewczyna skuliła się w kącie kuchni wylewając łzy nad swoim losem.
    
    -Przestań szlochać skarbie- usłyszała za oknem.
    
    Na podwórzu stała kobieta wyglądająca na starszą o około półtora dekady od płaczącej dziewczyny. Nieznajoma była niezbyt wysoko, miała nieco ponad pięć stóp wzrostu, dlugie, lekko pofalowane blond włosy i sympatyczny uśmiech. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło że kobieta również zmierza na bal, co sugerowała jej sukienka, bardzo krótka, opinające ciało nieznajomej w kolorze na granicy różu i fioletu. Jednak to co najbardziej zwracało uwagę, to wyrastające z pleców nieznajomej skrzydła niczym u motyla.
    
    - Kim jesteś?- zapytała zaskoczona nagłą wizytą Kopciuszek.
    
    -Na imię mi Rozalia Kopciuszku...jestem twoją wróżką chrzestną.
    
    - Wróżką chrzestną? Co to znaczy?
    
    - jestem twoją opiekunką od narodzin. Wiem że w życiu spotkało cię wiele nieszczęść dziecko, ale na wiele rzeczy nie mogłam poradzić. Jednak teraz przybywam, abyś mogła poznać ukochanego księcia.
    
    - Ale macocha nie pozwoliła mi wyjść dziś z domu. Poza tym nie mogę pojawić się w zamku w fartuszku pobrudzonym ...
    ... popiołem i olejem.
    
    - Wyjdź na zewnątrz kochanie, zaradzimy coś na to.
    
    Nastolatka szybko wyszła na podwórze, po czym Rozalia natychmiast przystąpiła do pracy. Najpierw skierowała fioletową różdżkę w stronę największej dyni rosnącej w ogrodzie. Ta natychmiast zaczęła zwiększać swój rozmiar kilkukrotnie, a następnie zmieniła kolor na niebieski i zaczęła nabierać nowego kształtu. Kształtu karety. Potem wróżka skierowała zaklęcia w stronę przebiegających myszek, które w kilka sekund przeobraziły się w dostojne, białe rumaki. Następnie Rozalia ożywiła gnoma który strzegł ogród przed swymi duchami. Ten natychmiast pokłonił się kobietą i zasiadł na karecie łapiąc lejce rumaków. Ostatni był kopciuszek. Wróżka przyglądała się jej chwilę z zastanowieniem, po czym przystąpiła do pracy. W ciągu kilku sekund, ze skromnej, niedbale ubranej i pobrudzonej siedemnastolatki, dziewczyna zmieniła się w elegancko k kusząco zarazem, piękną dziewczynę z blond włosami powiewającymi swobodnie na wieczornym wietrze. Dziewczyna nie mogła uwierzyć kiedy ujrzała swoje odbicie w oknie. Wyglądała pięknie.
    
    - Pamiętaj tylko- ostrzegła Rozalia- o północy zaklęcia przestaną działać. Do tej pory musisz wrócić do domu.
    
    - Dobrze wróżko chrzestna... dziękuję- uśmiechnęła się kopciuszek i szybko wsiadła do karocy.
    
    Dumna ze swej pracy kobieta, dostrzegła nagle młodo wyglądającego chłopaka przyglądającego się całej sytuacji zza płotu.
    
    - Witaj chłopcze, podejdź tu proszę- powiedziała zalotnie ...
«12»