1. Kolonijna przygoda cz. 2


    Data: 28.12.2022, Kategorie: Geje Autor: Dawid Xxx

    Kontynuacja opowiadania Kolonijna przygoda cz. 1
    
    Obudziliśmy się następnego dnia o 8 rano, obaj wiedzieliśmy, że chcemy czegoś więcej niż tego co stało się wczorajszego wieczoru. Jednak teraz nie było na to czasu, musieliśmy wstać, ubrać się i iść na zbiórkę. Dzisiejszy dzień spędziliśmy na plaży, po powrocie zjedliśmy i udaliśmy się do domków .
    
    - Trzeba by się umyć- rzuciłem
    
    - Oj tak, chodź umyjemy się razem- powiedział Kacper
    
    Zamknęliśmy domek na klucz i zasłoniliśmy wszystkie rolety. Rozebraliśmy się szybko i pobiegliśmy pod prysznic. Kacper puścił wodę i pocałował mnie , obrazu odwzajemniłem jego pocałunek i tak całowaliśmy się namiętnie przez jakiś czas. Po czym zacząłem się myć.
    
    - Poczekaj, ja cię umyję - rzekł Kacper
    
    - Mrrr, jak chcesz, ale potem ja myję ciebie.
    
    - Ok
    
    Kacper nalał żelu na rękę i zaczął mnie myć, dokładnie umył mi ręce, pachy, klatę, potem dolał żelu i zaczął polerować mojego penisa i jądra, bawił się nimi a ja pojękiwałem, co go podniecało bo jego kutasek stał na baczność. Potem umył mi nogi i kazał się obrócić. Masował mi plecy i pośladki, potem rozchylały je i drażnił moją dziurkę jeżdżąc po niej paluszkiem. Było mi cudownie, a kiedy włożył paluszka do środka byłem w siódmym niebie, cały dzień marzyłem o nim.
    
    - Proszę baw się nią dalej chcę poczuć twoje paluszki we mnie.- krzyknąłem
    
    Nie musiałem długo czekać Kacper od razu zaczął mnie palcować, wkładał jeden, dwa, trzy, aż w końcu cztery paluszki, a ja jęczałem bardzo ...
    ... głośno. Potem przestał.
    
    - Dobra jesteś już umyty
    
    - Dzięki wielkie kotku, teraz ja cię umyję.
    
    Od razu nalałem żelu na rękę i dokładnie myłem Kacpra, nie bawiłem się jego dziurką, chociaż przez chwilę drażniłem ją paluszkiem. Nie mogłem się jednak powstrzymać i spłukałem pianę z kutaska Kacpra i zacząłem go obrabiać, brałem całego po same jaja i dokładnie pieściłem języczkiem. Kacper jęczał głośniej niż wczoraj, a mnie to bardzo podniecało i zdałem jeszcze mocniej. Strzelił mi prosto w gardło, po czym wyjąłem go z buzi, wstałem i zacząłem całować Kacpra.
    
    - Byłeś cudowne- powiedział.
    
    - Ty też- odrzekłem mu.
    
    Spłukaliśmy pianę i wyszliśmy spod prysznica, wygraliśmy się i poszliśmy do pokoju, usiedliśmy na łóżku i zaczęliśmy się całować, jednak przeszkodził nam dzwonek do drzwi. Szybko się ubraliśmy i otworzyliśmy.
    
    - Chodźcie na ognisko - powiedział jeden z obozowiczów.
    
    - Zaraz przyjdziemy- odpowiedzieliśmy niechętnie.
    
    Poszliśmy, była wtedy godzina 19, ognisko trwało do godziny 21, gdy wróciliśmy byliśmy padnięci. Usiedliśmy na łóżku i spojrzeliśmy na siebie. Uśmiechnąłem się do Kacpra, a on wtedy zdjął swoją podkoszulkę i spodenki, został w samych slipkach, oczywiście zaraz po nim rozebrałem się i ja.
    
    Kacper pocałował mnie i zdjął moje majteczki, potem popchnął mnie na łóżko i zaczął lizać po ciele, bawił się moimi pachami i sutkami, w międzyczasie ściskał i miętolił moje jądra. Pojękiwałem delikatnie, jednak chyba mu się to nie spodobało, bo zdjął swoje ...
«12»