1. Stosunek bez imienia


    Data: 19.01.2023, Kategorie: miłość, zaspokojenie, nieznane, Autor: Ja Daria

    Dagmara mając lat 18 była niezwykle niewyżytą osóbką. Masturbacja nie była jej obca, ale najlepsze doznania odczuwała podczas pisania z kimś, kto posiada równie niezaspokojone pragnienia. Tym oto sposobem na pewnym znanym portalu spisała się z pewnym ciekawym osobnikiem, podobno płci męskiej. Samotny trzydziestolatek, dobrze zbudowany, mądry i do tego cholernie przystojny. Może właśnie to skłoniło dziewczynę do spotkania. Pierwszego spotkania z kimś, kogo nie widziała na oczy, tylko poznawała jego charakterystykę poprzez internet.
    
    Sobotni wieczór, lato w pełnej okazałości. W półmroku Dagmara samotnie przemierzała ulice Krakowa, by dostać się do popularnego w mieście hotelu. Zaraz przed wejściem czekał na nią ON. Ubrany w elegancką, czarną marynarkę i z czerwoną różą w dłoni. Dziewczyna zaniemówiła, nerwowo oblizała spierzchnięte usta i podeszła do niego niepewnie. Mężczyzna obdarzył ją czarującym uśmiechem i wręczył kwiat. Zdjęcia nie oddały całkowicie tego, jak strasznie był przystojny, z subtelnym, szlachetnym, zadziwiająco mądrym spojrzeniem. Szatynka kiwnęła w podzięce głową i lekko się zarumieniła.
    
    - Nie musisz się mnie wstydzić. - Mruknął muskając długimi palcami jej policzek, po czym ujął jej drobną dłoń i ucałował delikatnie jej wierzch, nie odrywając wzroku od jej niebieskich tęczówek. - Miło, że się pojawiłaś.
    
    - Również się cieszę. - Odpowiedziała drżącym głosem, ciesząc się, że nie okazał tego, że zauważył jej zdenerwowanie.
    
    Pozwoliła, by Pan ...
    ... Nieznajomy chwycił ją za rękę i zaprowadził do środka budynku. Zatrzymując się na krótko w recepcji, w której mężczyzna odebrał odpowiedni kluczyk, popatrzeli na siebie, ona z niepokojem a on z pragnieniem. Powędrowali wspólnie w kierunku wind. Miliony myśli przelatywały jej przez głowę, zastanawiała się, czy aby na pewno nie zwariowała do końca.
    
    Niepokojący tok myślenia przerwała winda i jej otwierające się cicho drzwi. Z duszą na ramieniu weszła do środka i oparła się o zimną powierzchnię lustra, w której widziała siebie i jego.
    
    Dopiero teraz mógł przyjrzeć się jej dokładnie. Delikatna czerwona sukienka bez ramion sięgająca do połowy ud, do tego wysokie czarne szpilki i torebka tego samego koloru. Jedynym subtelnym dodatkiem była cienka bransoletka, zdobiąca jej nadgarstek. Wyglądała zjawiskowo, po części jak niewinna dziewczynka, a z drugiej strony jak niezwykle seksowna, młoda kobieta. Lekki makijaż, którym zaznaczyła tylko oczy pokazał jej zalety. Idealne wręcz połączenie.
    
    - Jesteś piękna. - Przyznał z delikatnym uśmiechem i musnął ręką po odkrytej części jej uda. Czując jak lekko zadrżała zrobił krok w jej kierunku i objął ją w pasie. - Delikatna z Ciebie dziewczynka.
    
    - Nic na to nie poradzę. - Zaśmiała się nerwowo i popatrzyła prosto w jego czarne jak węgle oczy. - Dziękuję za różę.
    
    - Nie ma za co. - Odparł cicho i pochylił się w jej kierunku, chcąc zasmakować jej kuszących, malinowych warg. Niestety nie zdążył tego zrobić. Drzwi rozsunęły się cicho.
    
    Dagmara ...
«1234...»