1. Wakacyjne stopki cz2.


    Data: 23.01.2023, Kategorie: Fetysz Autor: M.W

    ... Chociaż może nie do końca w tym momencie bo między palcami i trochę poniżej tego zostało trochę z podkolanówki. Jakieś pojedyncze paprochy przyczepiły się, kurczowo trzymając się jej stopy. Zdjąłem zaraz podkolanówkę z jej drugiej stopy, która się okazała jeszcze bardziej brudna (czytaj. Jeszcze bardziej podniecająca). Przybliżając nos do jej stóp uderzyła mnie woń tak silna, że nigdy wcześniej nic tak mocno mnie nie zatrzęsło, oczywiście w sferze stóp. Zapewne wiele osób powie "jakby się myła, to by tak nie śmierdziało". Sprawa wygląda w ten sposób, że bierze ona prysznic dwa razy dziennie, więc zapach ten był nietrwały. Wąchając jej stopę starałem się ocierać ją o twarz, aby ten wilgotny pot został na mym nosie, bym czuł go więcej i dłużej. Wąchałem piętę śródstopie i między palcami, gdzie kochana Oliwka pobiła rekord pod względem zapachu (czytaj. Smrodu). - Poliż - rzuciła do mnie Oliwia Bez chwili zastanowienia odparłem - Dobrze! Wyciągnąłem język i zacząłem rozkosze. Najpierw delikatnie musnąłem piętę, później zacząłem piąć się w górę stopy ze swoim językiem, aby poczuć charakterystyczny smak. Będąc w okolicy śródstopia moje kubki smakowe wraz ze zmysłem węchu dały informacje do mózgu - "marzenia się spełniły". Słony smak był tutaj aż nadto wyczuwalny. Szybko dojechałem językiem do palców. Zacząłem kręcić nim, między palcami Oliwki, połykając przy okazji paprochy z podkolanówek i jakby ziarenka piachu, to wszystko skąpane w smrodzie jej przepoconych stóp. Zacząłem ssać ...
    ... palce, najpierw tylko duży a następnie wszystkie, popychając przy okazji stopę głębiej, do tego stopnia, że w momencie kulminacji miałem prawię połowę jej stopy w ustach. Kiedy odstawiłem mokrą od potu prawą stopę i zabierałem się za lewą, dostałem kolejne polecenie: - Mógłbyś się położyć przed łóżkiem? - Oczywiście - odrzekłem po czym wykonałem polecenie. Kiedy położyłem się, Oliwia usiadła na łóżku tak, że jej stopy zwisały z łóżka. Położyła mi lewą stopę na twarzy i zaczęła nią kręcić, wiercić i ocierać, była przy tym tak szybka, że nawet nie wystawiałem języka, bo bałem się że mi coś z nim zrobi. Za chwilę wstała i kładąc swoją prawą stopę koło mojej głowy, nadepnęła mi lewą na twarz. Nie wyciągałem języka ponieważ smród tej stopy był znowu silny, kiedy zaczęła kręcić stopą w lewą i prawą jakby wycierając pot w moją twarz, poczułem smrodek tak wyraźny, że nigdy go nie zapomnę. Kiedy na chwilę podniosła stopę z mojej twarzy, ja wciąż ją czułem, wytarła cały pot w mój nos, dzięki czemu ciągle ją czułem. - Wyciągnij język. - powiedziała. Bez słowa wypełniłem jej "rozkaz". Zaczęła wtedy wycierać swoją stopę w mój język. Teraz to ona królowała i robiła że mną co chciała. Raz lizałem między palcami innym razem brałem do buzi palce po to by za chwilę robić to samo z piętą. Robiliśmy to tak długo, aż z jej stopy zniknęły wszystkie brudy i cała pokryła się śliną. Kiedy skończyliśmy, Oliwcia postanowiła sprawdzić chyba moją wytrzymałość, gdyż weszła na mnie depcząc mnie, chodząc ...