1. Firma (II). Paintball


    Data: 07.03.2023, Kategorie: przygoda, gra, sen, Autor: Yeti

    Natalia żałuje jak cholera, że zgodziła się wziąć udział w tym idiotycznym paintballu. Gdyby Kornela nie wzięli do wojska na jakieś szkolenie, na pewno nikt by jej tu nie zobaczył. Bała się jego zemsty. Przyjechała, bo prezes domagał się, aby tu, na miejscu pogadać z którymś z klientów a ten i tak upił się i utracił kontakt z rzeczywistością! Imprezy integracyjne to koszmar. Nic jej nie łączy z firmowymi uczestnikami wyścigu szczurów. Od początku było fatalnie. Monika, jej kumpela, natychmiast odpadła z gry, a cały batalion firmy został rozbity przez tych drani z konkurencji. Natalia cudem uciekła z okrążenia i teraz razem z Szymonem Kozą (tak się facet nazywa!) jadą Jeepem Compass przez gąszcze, żeby uratować nikomu niepotrzebne paintballowe życia. Szymon prowadzi sprawnie, ale droga jest trudna, piaszczysta i pełna dziur. Auto jedzie szybko. Natalia boi się, że wpadną w dziurę i wtedy uderzy się w głowę. Kurczowo zaciska rękę na siedzisku fotela, a drugą, wyprostowaną, trzyma na desce rozdzielczej. Szymon przeżywa paintballową porażkę. On naprawdę czuje się żołnierzem! Dzieciak! Teraz dzieciak analizuje szczegóły potyczki. Dla Natalii to żenada. Od początku ma dość tej głupiej zabawy. Nadrabia miną i czeka kiedy koszmar się skończy...
    
    Teren jest olbrzymi. Bogaty Amerykanin wykupił prawie cały powiat pod Drezdenkiem i zorganizował miejsce do szczeniackich zabaw. Od nadmiaru pieniędzy ludziom miesza się w głowie. Piramidalna bzdura. Kupić puszczę po to tylko, aby ...
    ... strzelać kulkami z farbą. Jadą teraz przez błoto, szyby zapaskudziły się kleistą mazią. Nareszcie Szymon Koza zwolnił.
    
    - Wyczyszczę szybę, bo nic nie widać.
    
    - Dokąd się śpieszysz – przecież nikt nas nie goni.
    
    - Czym to wyczyścimy? Może jakiś duży liść znajdziesz?
    
    Natalia nie ma zamiaru wysiadać w błoto. Bezradne wycieraczki rozmazują błoto... W przezroczystym kawałku szyby pojawia się ludzka postać... Natalia krzyknęła. Teraz wszystko dzieje się bardzo szybko. Natalia nie kontroluje sytuacji. Wysmarowany czarną farbą mężczyzna otwiera drzwi i wyciąga, ba, wyrywa ją z auta. Dziewczyna usiłuje go odepchnąć... Jak ślisko... Przewraca się w błoto. Chyba uderzyła się w głowę. Poczuła wstrząs...
    
    - Pomóż mi... krzyczy... wyciąga rękę ku napastnikowi, ale ten śmieje się. - O cholera – Jej zielone spodnie moro, uszyte specjalnie na tę wojnę, zmieniły się w szarą zbroję. Kurtka też... Natalia jest maksymalnie wściekła. Pragnie wyć z bezgranicznej wściekłości... - Ty draniu krzyczy!!! Wstała. Jak ślisko... Dojść do brzegu tego błota... Jeszcze kilka kroków. Oprawca podchodzi znienacka i pochłoniętej myślą o zachowaniu równowagi Natalii sprawnie przekłada ręce za pupę i zakłada kajdanki. - Zostaw mnie – krzyczy Natalia. - Puść!!! Puść mnie draniu!!!! KONIEC!!! Ja już się poddałam!!!
    
    Oprawca chwyta ją za ramiona i pomaga wyjść z błota. Natalia czuje solidny grunt pod nogami, wyrywa się odruchowo i biegnie... Jest przerażona... Zaraz... dokąd ja biegnę... odwraca się...
    
    - Co ...
«1234...»