1. Zróbcie pranie!


    Data: 13.03.2023, Kategorie: łazienka, Autor: lookers

    ... Obróciłaś usta w moją stronę i zaczęłaś szukać delikatnie językiem moich warg i zaczęliśmy się czule całować. Czułem jak drżysz. Soki z Twojej cipki zaczęły powoli sączyć się przez majtki spływając po wewnętrznej stronie Twoich drżących z podniecenia ud aż do bosych kostek. Cały czas masowałem brodawki na Twoich piersiach. Zaczęłaś wzdychać i syczeć z podniecenia.
    
    Zaczęłaś dochodzić. Obróciłaś się w moją stronę ściągnęłaś ze mnie podkoszulek i zaczęłaś napawać się moją klatą, zjeżdżałaś coraz niżej, a moje dłonie zaczęły przesuwać się coraz wyżej delikatnie wodząc wzdłuż Twojego kręgosłupa, aż do głowy. W tym samym momencie zatrzymałaś się na wysokości moich bioder. Ja głaskałem Twoje włosy, a Ty zaczęłaś wdzięcznie i delikatnie ściągać mi majtki zębami, dopieszczając przy tym jedną dłonią swoją szparkę. Drugą natomiast chwyciłaś to, co wydostało się spod materiału zakrywającego moje krocze. spojrzałaś mi w oczy a następnie skupiłaś swój język i swoje pocałunki na główce mojego penisa. Po chwili zaczęłaś masować go posuwistymi ruchami wzdłuż jego żyłki i wsadziłaś go sobie do ust... Powoli aczkolwiek konsekwentniej znajdował się coraz głębiej w Twoim gardle. Nagle przyspieszyłaś. Wiesz jak zadowolić swojego pana.
    
    Nie chciałem jednak tak szybko skończyć, chciałem ujrzeć perlistą strugę spływającą z Twojej twarzy.
    
    - Przestań! Zaraz dojdę! Nie chcę jeszcze! - powiedziałem.
    
    Posłusznie wstałaś i patrzyłaś na mnie rozpalonym wzrokiem Twoja ręka nadal pieściła swój ...
    ... skarb między nogami. Twoje majtki były zupełnie mokre, a szparka wprost domagała się orgazmu, którego ciągle jakoś powstrzymywałaś.
    
    Posadziłem Cię na pralce i ściągnąłem Ci przesiąknięte ambrozją bokserki oraz podkoszulek. Zanurzyłem głowę między Twoje rozchylone nogi, po których wcześniej stróżkami spływały z Ciebie soki i zacząłem całować z uczuciem łechtaczkę penetrując przy tym ciasną szparkę dwoma palcami. Jęczałaś głośno, ale Twoje jęki rozkoszy to dla mnie za mało. Lubię przecież kąpać się w zmieniających się tonacjach mieszanych okrzyków również z bólu. Dołożyłem więc do tych dwóch palców, palec trzeci, a później czwartek. Molestowałem tak Twoją szparkę, głaszcząc i ściskając, kciukiem drugiej dłoni, czerwoną i nabrzmiałą łechtaczkę. Oczyma rozkoszowałem się widokiem Twoich grymasów na twarzy i wijącym się ciałem pod wpływem spazmu i bólu. Cichnięcie okrzyków bólu, równo znaczyło z konsekwentnym wciśnięciem Ci całej piąstki w pochwę i wepchnięciem jej jak najgłębiej. Wzniosłaś z powrotem rozkoszne mym uszom okrzyki bólu, mieszające się z jękami rozkoszy. Na to zacząłem gwałtownie poruszać dłonią pochwie, wprawiając tym samym ciało mej muzy w niekryty przez nią spazm jęków rozkoszy i bólu. Moja muza zaczęła dochodzić. Czułem jak w środku robiłaś się coraz bardziej gorąca. Cała pulsowałaś, a Twoja łechtaczka którą przez cały czas dogadzałem, to językiem, to kciukiem, nagrzała się jak mała czerwona zakapturzona latarenka, której czubek faktycznie niemal przypominał ...