-
Zaszantażowana nauczycielka
Data: 25.05.2023, Kategorie: nauczycielka, szantaż, Autor: historyczka
... cicho. Patrzyła na niego wyczekująco, trzymając nerwowo torebkę. - Wspaniale, muszę przyznać chyba nie spieszyło ci się. Mieszkasz sama może? Popatrzył na nią lekko zirytowany tym jak długo musiał czekać, ale jeszcze nie chciał tego za bardzo pokazywać. - Potrzebuję poznać trochę świat dorosły i miałem nadzieję, że pomoże mi pani w tym. Nie mam i tak gdzie się podziać... Marta czuła jak całe ciało jej drży. - Tak… mieszkam sama. Czuła się taka bezwolna, bezradna. Zależna od młodego gnojka. “Takie to perfidne co mnie spotkało… a to mnie, w jakiś dziwny sposób ekscytuje… Marta, co z tobą!” - W takim razie prowadź. Uśmiechnął się ciepło do niej i puścił przodem. Wolał mieć ją przed sobą. - Zatem zapraszam do środka… – Marta otworzyła drzwi i puściła gościa do środka, gdy tylko doszli na miejsce. Wszedł spokojnie i rozglądał się dookoła, było to miłe miejsce, zwłaszcza dla samotnej kobiety, zdjął oczywiście buty przed wejściem i odłożył na bok plecak. - Miło tu, powiedz mi… Jak się czujesz, gdy w twoim domu jest ktoś tak młody jak ja? - Nie musiałeś ściągać butów… ale… przynajmniej w tym jesteś uprzejmy… Jak się czuję? Nie wiem co powiedzieć… nigdy nie spotkała mnie taka sytuacja… Uśmiechnął się ciepło i podszedł bliżej, delikatnie obejmując ją w pasie. - Nie podoba ci się, że młody facet jest razem z tobą w domu? Eeeh zresztą… Mam nadzieję, że będę mógł przenocować. Ciężko jest żyć bez domu, a chyba nasza kochana pani profesor ...
... nie pozwoli, by uczeń chodził gdzie po nocy? Sama nie zdjęła szpilek. Może w nich czuła się pewniej, a może… seksowniej. - Kawy… herbaty… “Może w ten sposób nieco rozładuję to napięcie… przecież drżę cała jak osika...” - Rozumiem, że pytanie o przespanie się u mnie, jest pytaniem czysto retorycznym…? “A więc chce się przespać… chce się przespać… ze mną… Boże… ależ ja to przeżywam… Z własnym uczniem przyjdzie mi pójść do łóżka...” Postawiła na stole filiżanki i położyła talerz z ciastem. - Sama upiekłam… Spokojnie stanął przy stole i tak patrzył na nią. - Póki co spytałem o nocleg tylko, a przespanie się to już pani dopowiedziała. Zaśmiał się cicho i usiadł spokojnie, wziął jedną filiżankę i napił się z niej smakując się nowym smakiem. - Mhmmm… dobre, cóż jeśli chodzi o przespanie się to czemu nie, dała mi pani akurat dobry pomysł teraz. Uśmiechnął się znów do niej patrząc w oczy. - A ciasto zostawię sobie na później jeśli pozwolisz. - Przespanie się i nocleg, to przecież synonimy… nie powiedziałam wszak – o przespaniu się z kimś… Marta nadal nerwowo krzątała się przy stole donosząc, a to owoce, a to cukier. “Jak to on zgrabnie podchwycił słowo – przespać się… Na pewno podnieca go myśl, że mógłby mnie przelecieć… przelecieć swoją własną nauczycielkę… Boże… czy to się dzieje na jawie???” Podszedł powoli do niej i tym razem ją przytulił do siebie, uśmiechnął się i złapał tym razem za pośladki. - Proszę mi powiedzieć, jest ...