1. Roxi z Roksy cz1


    Data: 11.06.2023, Kategorie: Prostytutki, Autor: Ramon

    Witam w pierwszej części opowiadania o znajomości mojej i Roksany. Historia jest prawdziwa.Byłem zwykłym, nieśmiałym w stosunku do kobiet, zakompleksionym 25 latkiem. Od około półtora roku regularnie bywałem klientem różnych Div z Roksy. Nie miałem dziewczyny, nie umiałem podrywać, więc korzystanie z tych usług było bardzo korzystne. Jak to na tym znanym portalu bywało często takie wizyty kończyły się rozczarowaniem, a to dziewczyna nie ładna lub nie ze zdjęć, a to przyspieszanie lub dopłaty. Czasami jechało się do mieszkania, czasami do nory, a czasami do burdelu, mówiąc wprost. Kto kiedyś korzystał z takich usług doskonale wie o czym mówię.Była wiosna, dzień wypłaty. Przez ostatnie tygodnie nie miałem zbyt wiele pieniędzy, to też nie mogłem pozwolić sobie na poruchanie. Wiedziałem natomiast, że jak tylko dostanę pieniądze to spotkam się z jakąś Divą. Tu wspomnę, że przez ten cały czas czyli półtora roku tylko u jednej dziewczyny byłem więcej niż dwa razy. Tą dziewczyną była Monika, wysoka brunetka, normalnej postury, z fajną pupa i małymi piersiami. Na ulicy bym się pewnie nią nie zachwycił, ale jak na prostytutkę która wpadam przelecieć co jakiś czas całkiem ok. Myślałem od razu o niej jak w głowie planowałem wieczór, nie chciałem po długiej przerwie bez bzykania, mocno napalony wpaść na minę. Po pracy przyszedłem do domu, zjadłem obiad i postanowiłem napisać do Moniki w sprawie wieczornego spotkania. Odłożyłem telefon na szafkę i poszedłem pod prysznic. Po wyjściu z ...
    ... łazienki nadal nie było odpowiedzi. Zmartwiłem się bo dopiero co zmarszczyłem freda myśląc o niej i naszym dzisiejszym spotkaniu. Spróbowałem zadzwonić, ale telefon wyłączony. Szybki skok do komputera, sprawdzenie ogłoszeń...nie ma jej. Musiała pojechać na "gościnne występy" pomyślałem. Zawiedziony przewertowałem ogłoszenia. Wybór średni. Postanowiłem poczekać do jutra, w końcu sobota, dzień wolny, więcej możliwości żeby się z jakąś umówić, może dojdzie ktoś nowy, może wróci Monika. Zwaliłem konia jeszcze raz, żeby już dziś nie korciło i wróciłem do obowiązków domowych. Wieczorem wpadłem do kumpla po sąsiedzku. Po jaraliśmy, pograliśmy w Fifę i koło 23 poszedłem do domu.Leżąc i przeglądając Internet znów poczułem chcice. Monika nie odpisała, więc wszedłem na ogłoszenia. Większość kojarzyłem albo z wizyty albo tylko z ogłoszeń. Zadzwoniłem pod kilka numerów, nikt nie odbierał. Zobaczyłem ogłoszenie młodej brunetki. Dziewczyna na zdjęciach szczupła, ładne pozycję i podobno czynne cały czas. Zdziwiłem się bo kilka godzin temu nie widziałem jej ogłoszenia. Sprawdziłem ten numer w wyszukiwarce i wyskoczyło jeszcze jedno. Również na zdjęciach ona, ogłoszenie o podobnej treści z raczej nie wyszczególnionymi usługami. Jedyna rzeczą którą była tam napisana ale nie zawsze jest prawdą była "wielokrotność zbliżeń". Postanowiłem zadzwonić. Nie odbiera. No nic chyba pozostaje zwalić konia. Podczas szukania pornola ktoś puścił mi sygnał. To ten ostatni numer! Szybko się podniosłem, wziąłem wdech ...
«123»