1. Zdrada seksownej licealistki cz. 2


    Data: 23.06.2023, Autor: zboczone93

    1.
    
    Wszystko działo się tak szybko i tak nagle, że z trudem nadążałem za biegiem wydarzeń. Byłem wściekły. Wpatrując się w przerażone oczy mojej dziewczyny, która kilka sekund temu doprowadziła do orgazmu mojego najlepszego przyjaciela, już szykowałem się do szaleńczego ataku na Marcina, gdy raptem Ola rzuciła się między nas z krzykiem:
    
    - Adam, to wszystko przeze mnie! Przeze mnie! Przepraszam cię! Błagam, nie bijcie się!
    
    - Zamknij się - warknąłem. - Nie masz tu nic do gadania w tej chwili.
    
    Ola zaczęła rozpaczliwie płakać, a Marcin czym prędzej włożył z powrotem spodnie i bez słowa wybiegł z pokoju. W porywie gniewu zacząłem go gonić, lecz zawodząca dziewczyna złapała mnie za koszulę.
    
    - Adam, błagam, nie pogarszaj sprawy. On niczemu nie zawinił, to przeze mnie! - znów zalała się łzami.
    
    Wciąż byłem zagotowany. Ani trochę nie było mi jej szkoda - niby za co?
    
    - Ola... - zacząłem, z trudem łapiąc oddech, starając się nie wpaść w szał. - Dlaczego?
    
    - Ja... nie wiem.
    
    W pokoju na kilka sekund zapanowała kompletna cisza.
    
    - Wiesz, że z nami koniec, prawda? - spytałem.
    
    - Adam... - próbowała mnie objąć. Cofnąłem się gwałtownie.
    
    - Nie dotykaj mnie nawet! - wrzasnąłem. - Zachowujesz się jak dziwka, a teraz myślisz, że wszystko jest w porządku?
    
    Ola pochyliła głowę.
    
    - Jestem dziwką i muszę odpokutować - jej głos nieoczekiwanie zaczął wędrować w inne, bardziej namiętne rejony. Ze zdumieniem patrzyłem, jak klęka naprzeciwko mnie i odgarnia swoje ...
    ... lśniące włosy.
    
    - Co ty robisz?
    
    Nastolatka, zamiast odpowiedzieć, rozpięła rozporek moich dżinsów. Po chwili stałem przed nią ubrany jedynie w koszulę, w pokoju, w którym parę minut wcześniej zabawiała się z moim przyjacielem.
    
    Wykorzystując moje całkowite otumanienie, dziewczyna objęła mojego penisa swoimi drobnymi dłońmi i popatrzyła na mnie. Jej zielone oczy, które tak dobrze znałem, wyrażały ogromną skruchę i błaganie, a jednocześnie były przepełnione zmysłowością.
    
    Byłem oszołomiony. Chciałem się wyrwać. Odepchnąć ją, powiedzieć, co o niej myślę, i wydostać się z tego pieprzonego domu.
    
    Ale nie zdołałem się ruszyć. Patrzyłem na nią jak zahipnotyzowany. Nim się zorientowałem, mój penis był już w jej buzi. Momentalnie poczułem rozgrzewającą wilgoć jej śliny i dotyk podniebienia, ocierającego się o żołądź. Po chwili Ola objęła czubek penisa mokrutkimi wargami i zaczęła go delikatnie ssać. Wtedy też dobiegła mnie spóźniona fala ogromnej przyjemności, gdy poczułem na żołędzi upojny ucisk dziewczęcych ust.
    
    - Mmm... wiem, że chcesz sobie ulżyć... - wyszeptała nęcąco.
    
    Licealistka pieściła spód główki czubkiem języczka, jednocześnie ślizgając się po niej usteczkami. Jej spocone rączki rytmicznie stymulowały dolną część napletka, wyzwalając we mnie kolejne pokłady rozkoszy.
    
    Nie myślałem o niczym. Byłem tak emocjonalnie zdruzgotany, że w akcie bezsilności oddałem się w pełni tej chwili. Moja siła woli została wystawiona na próbę. Uległem. Wiedziałem tylko, że chcę ...
«1234»